Rada Naczelna PSL "z wielkim uznaniem i aprobatą" oceniła działania szefa Stronnictwa Waldemara Pawlaka podczas negocjacji koalicyjnych dot. reformy emerytalnej. Ludowcy chcą, by równolegle z reformą przyjęte zostały rozwiązania wspierające kobiety.

"Rada Naczelna z wielkim uznaniem i aprobatą odniosła się do działań prezesa PSL, wicepremiera Waldemara Pawlaka. W sposób szczególny pozytywnie oceniamy możliwość wcześniejszego przejścia na emeryturę oraz działania zmierzające do poprawienia sytuacji kobiet" - mówił na konferencji prasowej szef Rady Naczelnej PSL Jarosław Kalinowski.

Jak podkreślił opłacanie przez państwo składek na ZUS i KRUS za wszystkie kobiety podczas urlopu wychowawczego jest sprawą niezwykłej wagi. Zgodnie z porozumieniem między PO i PSL takie rozwiązania zostaną zaproponowane w osobnej ustawie.

Kalinowski przekonywał, że PSL przyczyniło się do kształtowania "lepszych rozwiązań dla ludzi" wraz z podniesieniem wieku emerytalnego.

Pawlak poinformował, że PSL chce "całościowego wprowadzania zmian", tak by rozwiązania dotyczące wsparcia dla kobiet zostały wprowadzone równolegle z reformą emerytalną.

Koalicjanci zgodzili się, że w przypadku ubezpieczenia w KRUS, przez okres urlopu wychowawczego, do 3 lat na każde dziecko, budżet państwa opłaci składki na ubezpieczenie społeczne rolników do KRUS (na analogicznych warunkach jak w przypadku zatrudnionych).

Również niezatrudnieni będą mogli mieć opłacane przez państwo przez 3 lata składki na ubezpieczenie społeczne. Bedzie też możliwość zawieszenia działalności gospodarczej (pozarolniczej) na okres urlopu wychowawczego do 3 lat na każde dziecko. W tym czasie budżet państwa opłacałby składki na ZUS.

Pawlak zdradził też, jaką propozycję w trakcie rozmów koalicyjnych przedstawiało PSL. Jak mówił jego ugrupowanie chciało, aby osoby bez pracy dostały emeryturę częściową w wysokości 70 proc. pełnego uposażenia, natomiast 30 proc. dostawaliby ci, którzy mają pracę.

"Byłoby to lepsze, bo jeśli osoba ma pracę, to nie musi tak bardzo się +podpierać emeryturą+, natomiast, jeśli nie ma pracy, to lepiej, żeby miała trochę wyższą emeryturę niż 50 proc." - ocenił.

Wicepremier przekonywał, że rozwiązania, które przygotował rząd z jednej strony odpowiadają na wyzwania cywilizacyjne, a z drugiej "respektują elementy wspólnotowe", bo dają możliwość przejścia na wcześniejszą emeryturę.