Szymańczak twierdzi, że gdyby prezydent podpisał ustawę byłoby źle, bo byłaby niezgodność prawa polskiego z prawem UE, ale weto także oznacza niezgodność z unijnymi przepisami. W obydwu przypadkach jest wyrok ETS (Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości) w sprawie kary dla Polski. Wynosi ona ponad 4 mln euro i dodatkowo są kary za każdy dzień niedopasowania polskich przepisów do UE. Te pieniądze trzeba będzie zapłacić z naszych podatków.

- Mówimy w ustawie nasiennej o GMO, a to nie w tej ustawie powinny być regulowane te kwestie. Jeżeli chodzi o tę ustawę, to pięć poważnych organizacji po spotkaniu prezydenta z naukowcami skierowało do Kancelarii Prezydenta list, w którym zwraca uwagę, że jeżeli prezydent w przyszłości ma zamiar słuchać konsultacji społecznych, powinien słuchać nie tylko ekologów, ale również opinii organizacji producentów, które są znaczące w kraju.Cieszymy się, że prezydent wystąpi z inicjatywą ustawodawczą. Bardzo podoba mi się określenie, że jest to bubel prawny, bo faktycznie tak jest - dodaje Szymańczak. Podobał się artykuł? Podziel się!