Kolejnej szansy już prawdopodobnie nie będzie, tym bardziej, że termin zapisów na nabycie udziałów był już przesuwany. O prywatyzacji spółek inseminacyjnych tzw. shiuz-ów, rozmawiamy z Adamem Leszkiewiczem.

Farmer: Co skłoniło resort Skarbu, że wydłużył czas na zapisy rolników do zakupu udziałów?
Adam Leszkiewicz: Jesteśmy w swego rodzaju pilotażu, bo spółki inseminacyjne realizują procedurę prywatyzacyjną, którą Skarb Państwa nakreślił w „Koncepcji prywatyzacji spółek rolno – spożywczych”. Nie jest niczym nadzwyczajnym, że reagujemy na to, jak ten proces przebiega. Mam na myśli przesuwanie terminu zapisów na udziały czterech stacji hodowli i unasieniania zwierząt. Decyzja ta jest efektem konsultacji z zarządami spółek inseminacyjnych i stałego monitoringu zainteresowania rolników naszą ofertą.

Farmer: Zainteresowanie jest zróżnicowane?
Adam Leszkiewicz: Tak, ale widać wyraźnie, że im dłużej trwają zapisy na udziały, to wzrasta ilość osób zapisanych na udziały. W większości spółek sytuacja wygląda już dobrze.

Farmer: Słowo „dobrze” oznacza, że Skarb Państwa jest zadowolony z przebiegu akcji?
Adam Leszkiewicz:
Największe zainteresowanie nabyciem udziałów dotyczy bydgoskiego shiuz – u. Zainteresowanie rolników spółką z Łowicza oraz centrum rozrodu z siedzibą w Tulcach także oceniam dobrze. Najmniej chętnych zapisało się dotychczas na udziały w Krasnem na Podkarpaciu.
Muszę zastrzec, że oceniam wstępne zainteresowanie nabyciem udziałów przez rolników. Gdy zamknięta zostanie procedura wstępnych zapisów, wtedy przedłożymy projekty umów i to będzie czas faktycznej weryfikacji zainteresowania.

Farmer: Czy Skarb Państwa po raz kolejny przesunie termin zapisów na zakup udziałów, jeśli 30 listopada okaże się, że zainteresowanie ich zakupem jest mniejsze choćby w jednej spółce?
Adam Leszkiewicz: Nie chcielibyśmy po raz kolejny przesuwać terminu zapisów na udziały, bo naszym celem jest sprawne i szybkie przeprowadzenie prywatyzacji spółek. Wydłużanie nie służy temu celowi. Jeżeli będzie taka konieczność, to na pewno nie zaadresujemy jej do wszystkich spółek, tylko ewentualnie tam, gdzie zainteresowanie jest najmniejsze. Nie wszyscy uprawnieni do zakupu udziałów rolnicy, zgłosili chęć ich zakupu. Ale też jest część rolników deklarująca chęć objęcia większej ilości udziałów. Jednakże chcę przypomnieć, że jedna osoba nie może nabyć więcej niż 1 proc. udziałów w danej spółce. Dlatego będziemy musieli stosować redukcję w stosunku do zapotrzebowania zgłaszanego przez tych rolników, bo zainteresowanie zapisami rośnie. To wynika z jasno zarysowanej koncepcji prywatyzacyjnej.

Farmer: Każdy będzie mógł kupić taką samą ilość udziałów?
Adam Leszkiewicz:
Rolnicy chcący kupić, co najmniej 1 proc. udziałów będą ustawiani w kolejce. Oznacza to, że najpierw wszyscy chętni do zakupu otrzymają jeden udział, potem drugi i tak aż do 1 proc. całego udziału w spółce. Spodziewamy się redukcji zapotrzebowania na udziały.

Farmer: A czy w drugą stronę proces może przebiegać, tzn. czy rolnik może zakupić więcej niż 1 proc. udziałów w spółce, jeżeli zainteresowanie będzie mniejsze i zgłosi się mniej rolników, a ich deklaracje zakupu udziałów nie wyczerpią pakietu prywatyzacyjnego?
Adam Leszkiewicz:
Takiej możliwości nie ma. Koncepcja mówi wprost – jeden rolnik może kupić od Skarbu Państwa maksymalnie 1 proc. udziałów prywatyzowanej spółki. Natomiast uprawnieni, którzy nabędą udziały shiuz-ów od Skarbu Państwa mogą obracać nimi w ramach kręgu uprawnionych, czyli wtedy już udziałowców danej spółki, od dnia zakupu. Przypomnę, że udziałami na zasadach ogólnych będzie można obracać na rynku dopiero po 10 latach.

Farmer: Można rzec, teraz albo nigdy. Kto nie zakupi udziałów spółek teraz, będzie mógł to zrobić po latach.
Adam Leszkiewicz:
Rolnicy uprawnieni do nabycia udziałów, którzy w ramach danego im czasu, nie zgłoszą chęci zakupu, będą mogli odkupić udziały spółek inseminacyjnych od producentów rolnych, którzy nabyli je od Skarbu Państwa, jeśli Ci zechcą je sprzedać. W kolejnym etapie prywatyzacji spółek inseminacyjnych, pozostałe wolne udziały zostaną zaoferowane związkom branżowym rolników, grupom producentów rolnych i zrzeszeniom producentów. Prywatyzacja spółek zakończy się na tym etapie i Skarb Państwa wyjdzie całkowicie z tych podmiotów.

Farmer: Kiedy zakończy się prywatyzacja i udziały przejdą na rolników?
Adam Leszkiewicz:
Po pierwsze, raczej nie przewidujemy kolejnego wydłużenia terminu zapisów na zakup udziałów. Więc jeszcze w grudniu sporządzimy listy i przydzielimy udziały zainteresowanym. Zarządy spółek inseminacyjnych rozpoczną wstępnie sporządzanie umów sprzedaży udziałów na rzecz uprawnionych. Równolegle Skarb Państwa zwróci się z wnioskiem o zgodę Rady Ministrów na ich zbycie. Proces powinien zakończyć się więc najpóźniej w połowie przyszłego roku.

Farmer: Dziękuję za rozmowę.

Źródło: FARMER 22/2010