Obecnie w Polsce przebywa misja unijnych kontrolerów, którzy przyglądają się pracy naszym inspektorom monitorującym stan połowów dorsza na Bałtyku.  Według ostatnich danych odłowiono 3200 ton na Bałtyku wschodnim oraz 46 ton na Bałtyku zachodnim co stanowiło 31 proc. limitu na połów dorsza. - Analizując jednak strukturę połowów metodami unijnymi wynika, że dane te, które są oficjalnymi danymi są zaniżone o 90 proc. – powiedział Plocke.

Związku z tym w najbliższym czasie ze strony resortu zostaną podjęte działania: -analizę i monitoring na bieżąco sytuacji przez centrum monitoringu w Gdyni i również przez służby, które są w departamencie rybołówstwa w resorcie  rolnictwa, wzmocnienie kontroli  połowów przez okręgowe inspektoraty, w rozporządzeniu zmniejszenie  liczby portów rozładunkowych do 7, gdzie rybacy mają obowiązek zdać ładunek ryb powyżej 750 kg oraz w porozumieniu ze środowiskiem rybackim w zależności od ostatecznie przeprowadzanej analizy przeprowadzenie  działań w ograniczeniu połowu dorszy – powiedział Plocke

Dodatkowo wiceminister rolnictwa zapowiedział -przygotowujemy plany pomocy dla rybaków jeśli będzie podjęta decyzja o czasowym ograniczeniu połowów. Dodatkowo Plocke poinformował, że: - w piątek spotkam się ze wszystkimi organizacjami rybackimi w celu omówienia trudnej sytuacji połowów dorsza na Bałtyku. 

Wiceminister zaznaczył, że przekroczenie limitu połów może grozić wysokimi karami dla Polski. Komisja Europejska może także cofnąć unijną pomoc dla polskiego rybołówstwa, ograniczyć import polskiego dorsza a także drastycznie ograniczyć połowy tej ryby dla polskich kutrów.  

Źródło: farmer.pl  

Podobał się artykuł? Podziel się!