Produkcja polskiej branży mleczarskiej od dawna już znacząco przewyższa zapotrzebowanie rynku krajowego. Dlatego też jest ona uzależniona od eksportu, na który przypada 25 proc. sprzedaży. Ceny produktów mleczarskich na rynku światowym mają silne przełożenie na poziom zyskowności. Niestety, po dwóch latach wzrostu cen sytuacja na światowym rynku mleczarskim w tym roku znacząco się pogorszy.

 - W 2012 r. światowe ceny przetworów mleczarskich mogą spaść nawet o 15-30 proc. w porównaniu z 2011 r. - ostrzega Joanna Nowak, prezes firmy doradczej Infodome. Jej zdaniem, przyczyni się do tego wzrost produkcji mleczarskiej na świecie (np. w Ameryce Południowej), wywołany silną zwyżką cen w latach 2010-11, oraz spadek importu z krajów Azji, Afryki i Bliskiego Wschodu wynikający ze spowolnienia gospodarczego.

Krajowy rynek mleczarski teoretycznie ma jeszcze przed sobą duży potencjał rozwoju. Maria Pawłowska z Agencji Rynku Rolnego podkreśla, że pod względem spożycia mleka Polacy znacznie odbiegają jeszcze od średniej unijnej, która sięga 350 litrów na osobę rocznie. Tymczasem spożycie per capita w Polsce wynosi zaledwie 193 litry.

Mimo wszystko przedstawiciele branży narzekają, że jej rentowność netto jest niska (w pierwszym półroczu 2011 r. wyniosła średnio 2,3 proc.) i obawiają się dalszego spadku. W związku z tym nawet duże firmy myślą o oszczędnościach. - Czekają nas trudne i niepopularne decyzje o zmniejszeniu liczby zakładów przetwórczych. Nie ma odwrotu od konsolidacji i wzrostu efektywności - mówi Edmund Borawski, prezes Mlekpolu, największej firmy mleczarskiej w Polsce.

Podobał się artykuł? Podziel się!