- Rolnicy powinni zgłaszać straty do gmin, wtedy następuje uaktywnienie gminnych komisji, które szacują szkody – w ich skład wchodzą przedstawiciele Izb Rolniczych, doradcy roli i pracownicy gminy – mówi Piotr Walkowski, prezes  WIR. - Przy masowo występujących stratach komisja dokonuje szacunku, sporządza protokoły, weryfikują je komisje powiatowe i przesyłają do komisji wojewódzkich, które przygotowują wojewodzie tzw. wniosek o wystąpieniu strat. Jest to podstawą dla Rady Ministrów o przyznaniu pomocy.

Poza tym w gestii KRUS-u pozostaje zwolnienie z opłaty składki, a w gestii wójta – zwolnienie z podatku rolnego.

- Pozostałe przepisy pozwalają w przypadku 30-procentowych strat wystąpić o jednorazową pomoc socjalną – mówi Piotr Walkowski. – Dla powodzian były to zasiłki 2 i 4 tysiące złotych. Chcielibyśmy też pomocy dla sadowników. W końcu sad owocuje raz w roku, ich warsztaty pracy zostały zamrożone, pozostali bez dochodów, a na ten okres powinni otrzymywać zasiłki, tak jak bezrobotni.

Podobał się artykuł? Podziel się!