Tusk był pytany, czy popiera stanowisko Piechocińskiego, który chce, żeby polski rząd zaskarżył unijną dyrektywę tytoniową do unijnego Trybunału Sprawiedliwości.

- Te kwestie rozstrzygały się dużo, dużo wcześniej i oczywiście taka intensywna praca potrzebna była dużo wcześniej, kiedy się rodziła dyrektywa. W tej chwili oczywiście nasza administracja będzie (to) wspierała, niezależnie od tego, na ile szanse powodzenia mają wnioski sądowe w tej chwili. (...) Traktujmy to publiczne wystąpienie ministra gospodarki w kategoriach demonstracji własnych poglądów, niekoniecznie jako najskuteczniejszą formę działania - powiedział premier.

Wicepremier, minister gospodarki Janusz Piechociński poinformował tydzień temu, że wystąpił o zaskarżenie przez rząd do Trybunału Sprawiedliwości UE tzw. dyrektywy tytoniowej, która m.in. przewiduje wycofanie z rynku UE papierosów smakowych, w tym mentolowych.

- Te ograniczenia godzą w określoną grupę producentów, a jednocześnie przesuwają konsumpcję w inne obszary, akurat niewytwarzane przez polski przemysł tytoniowy - powiedział Piechociński.

Podkreślił, że nie chodzi o zachęcanie do palenia papierosów, ale o obronę interesów polskiego przemysłu tytoniowego i plantatorów. Jego zdaniem warto, by dzięki wyrokowi Trybunału Komisja Europejska miała na przyszłość jasne i klarowne stanowisko, czy na pewno takie kwestie należy regulować poprzez ograniczenia.

Przyjęta na początku 2014 r. nowelizacja dyrektywy tytoniowej w założeniu ma zniechęcać do sięgania po papierosy, szczególnie przez młodych.

Podobał się artykuł? Podziel się!