Na wtorkowej konferencji po posiedzeniu rządu premier był pytany o wtorkowe oświadczenie Kwaśniewskiego; b. prezydent napisał w nim, że przekazał szefowi Rady Gospodarczej przy premierze Janowi K. Bieleckiemu i - przy innej okazji - samemu Tuskowi informację o pojawieniu się poważnego inwestora - rosyjskiego koncernu Acron - dla Azotów Tarnów.

- Mogę potwierdzić, że na spotkaniu poświęconemu innej sprawie były prezydent zwrócił się do mnie z pytaniem i z promocją tego pomysłu - powiedział Tusk. Podkreślił, że wyjaśnił Kwaśniewskiemu, iż "promowanie inwestycji rosyjskiej w tej konkretnej dziedzinie, w tym konkretnym przedsięwzięciu", w ocenie rządu, jest "wbrew naszym narodowym interesom".

- Padło pytanie (ze strony Kwaśniewskiego), czy jest to możliwe i czy nie warto by było otworzyć polskiego rynku na tego typu inwestorów i była rekomendacja dla konkretnego inwestora - jako postaci ciekawej i atrakcyjnej - w ocenie prezydenta Kwaśniewskiego. Z mojej strony była odpowiedź, że my oceniamy, iż ta inwestycja byłaby raczej zagrożeniem dla polskich interesów i na tym rozmowa się skończyła - relacjonował premier.

Jak dodał, b. prezydent otrzymał jednoznaczną informację, że według polskiego rządu, działanie na rzecz rosyjskiego inwestora wydaje się "nie tylko niekorzystne, ale wręcz niestosowne".

Tusk oświadczył, że wyjaśnił byłemu prezydentowi "w kilku prostych zdaniach", dlaczego ta inwestycja mogłaby być "niekorzystna z punktu widzenia interesów państwa polskiego". - Jest to związane przede wszystkim z kwestią gazową, jak prawie wszystko w relacjach z naszym wschodnim sąsiadem - dodał.

- Nie ulega wątpliwości, że zaopatrywanie - poza polskimi firmami - w gaz przedsiębiorstw chemicznych i azotowych w Polsce, rodziłoby bardzo konkretne problemy dla głównych firm polskich, które zajmują się dystrybucją gazu, i w naszej ocenie źle wpływałoby na szeroko pojęte bezpieczeństwo energetyczne - mówił Tusk.

- Wyjaśniłem panu prezydentowi, że strategia rządu jest diametralnie odmienna i że nie wchodzi w rachubę przychylność rządu dla tej inwestycji - podkreślił premier. Zapewnił, że nie zostawił "żadnych wątpliwości" w rozmowie z Kwaśniewskim, "jaka jest intencja rządu".