Według Związku Polskie Mięso, organizatora manifestacji  na ulicach Warszawy - zakaz uboju rytualnego został w Polsce wprowadzony gwałtownie, bez wcześniejszych ostrzeżeń. Jeszcze w grudniu 2012 roku Ministerstwo Rolnictwa podtrzymywało wersję, że ubój rytualny będzie w Polsce dozwolony. Tymczasem, kolejnym zakładom grozi bankructwo lub przeniesienie produkcji do innych państw europejskich, ceny skupu żywca drastycznie spadają, a tysiącom ludzi z sektora rolno – spożywczego grozi utrata pracy.

W dniu 20 marca br. Związek Polskie Mięso przy wsparciu organizacji rolniczych zorganizował manifestację w ochronie miejsc pracy w rolnictwie i zakładach produkcyjnych przemysłu mięsnego. W manifestacji wzięło udział około 2000 osób.

W organizację tego przedsięwzięcia nie włączyły się inne organizacje branżowe jak: UPEMI, SRW RP czy KRD – IG, mimo, że ich firmy członkowskie ten problem również dotyka.

Manifestacji przewodził Witold Choiński – Prezes Związku Polskie Mięso, organizator manifestacji, Sławomir Szyszka – Porozumienie Związków i Organizacji Rolniczych woj. wielkopolskiego, lubuskiego i kujawsko-pomorskiego, Sławomir Izdebski – Przewodniczący OPZZIOR, Małgorzata Podniesińska – Z.M. MOKOBODY; Tomasz Kubik – Prezes Zarządu ZMP Biernacki; Jerzy Rey – Przewodniczący Rady ZPM.

Miejscem zbiórki był Torwar, skąd następnie przemaszerowano pod gmach Sejmu, gdzie Prezes Związku Polskie Mięso odczytał Petycję i złożył ją na ręce przedstawiciela Kancelarii Marszałka Sejmu. Ostatnim punktem przemarszu była Kancelaria Premiera, gdzie delegaci złożyli na ręce przedstawiciela Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi petycję do Premiera.

Petycja zwierała poniższe postulaty:
1.Ochronę miejsc pracy w rolnictwie i zakładach produkcyjnych przemysłu mięsnego
2. Zmianę przepisów prawa, które przywróci prowadzenie ubojów zwierząt bez ogłuszania/ ubój religijny
3. Obrona wizerunku polskiej żywności, w tym polskiego mięsa
4. Powołanie zespołu szybkiego reagowania ds. sytuacji kryzysowych w przemyśle żywnościowym oraz uruchomienie działań w związku z atakami na polską żywność na rynkach zewnętrznych (np. Rynek Czech)
5. Powołanie jednej Agencji ds. Bezpieczeństwa Żywności

Zakaz uboju rytualnego generuje ogromne straty nie tylko dla tych podmiotów branży mięsnej, ale i całej gospodarki. Ubój koszerny i halal stanowił w zeszłym roku podstawę dla 10 proc. naszego eksportu drobiu, wartego 1,2 mld EUR, oraz niemal 1/3 eksportu wołowiny, którego wartość w 2012 roku sięgnęła 1,35 mld EUR.

Szacuje się, że w Polsce ubój rytualny prowadzi ok. 80 zakładów, dając pracę kilkudziesięciu tysiącom osób, zarówno bezpośrednio w zakładach produkcyjnych, jak i w firmach kooperujących (dostawcy materiałów i usług) oraz w gospodarstwach rolnych hodowców żywca wołowego i drobiu. Przedstawiciele przemysłu mięsnego zapowiadają, że w przypadku dalszego przedłużania się zakazu będą zmuszeni zredukować zatrudnienie w swoich zakładach.

Pracę może stracić nawet 5-6 tys. osób. Zakaz odbija się również na rolnikach. Ceny skupu żywca wołowego drastycznie spadają. Na straty należy spisać również kontakty z rynkiem muzułmańskim, które polscy przedstawiciele branży mięsnej wypracowywali przez wiele lat. Inwestycje na dostosowanie wyposażenia zakładu do przeprowadzenia uboju rytualnego oraz przeszkolenie personelu, zostaną bezpowrotnie utracone.

W Europie, aż 22 kraje europejskie dopuszczają ubój rytualny/religijny (Włochy, Wielka Brytania, Węgry, Słowacja, Rumunia, Portugalia, Niemcy, Łotwa, Luksemburg, Litwa, Irlandia, Holandia, Hiszpania, Grecja, Francja, Finlandia, Dania, Czechy, Cypr, Bułgaria, Belgia, Austria).
Przedsiębiorcy cały czas przestrzegają, że wprowadzenie zakazu uboju rytualnego w Polsce powoduje przejęcie produkcji i rynków przez konkurencyjne przedsiębiorstwa i trwałą utratę rynków zbytu dla polskich przedsiębiorców.
Doświadczenia podobnego przypadku z przed kilku lat dotyczące gęsiny produkowanej na wątroby sztrasburskie, której to produkcji w Polsce zakazano, dowodzą realności upadku przedsiębiorstw i dodatkowo wskazują, że powstała nisza rynkowa zostanie wypełniona przez innych producentów.
To pozwala wysunąć wniosek, że wprowadzenie zakazu uboju rytualnego w Polsce osłabi rodzimych producentów i wpłynie na umocnienie przedsiębiorców spoza naszego kraju. Zmniejszenie popytu na żywiec wołowy i drób spowoduje zmniejszenie opłacalności hodowli, co w dłuższej perspektywie może dodatkowo negatywnie wpływać na cały sektor mięsny w Polsce. Tu również można przywołać przykład spadku pogłowia trzody chlewnej w ostatnich latach i negatywny wpływ na sytuacje polskich przedsiębiorstw.