Takich opadów nie odnotowano już od bardzo dawna. W rejonie Włodawy na jeden metr kwadratowy spadło nieco ponad 91 mm wody, czyli ponad 91 litrów. Sylwester Zalewski ze stacji meteorologicznej włodawskiego oddziału IMGW, mówi, że podczas dziewięciu lat swojej pracy w instytucie, takich opadów nie odnotowano. – Suma miesięcznych opadów już została przekroczona o 200 mm od średniej miesięcznej dla czerwca – mówi Zalewski.

Zlewa, która miała miejsce w nocy z 25 na 26 czerwca zaskoczyła wszystkich. W najgorszej sytuacji są rolnicy, którzy już wcześniej narzekali na obfite opady i miejscami podtopione pola. Teraz woda rozpościera się nawet na całych powierzchniach niektórych pól. W najgorszej sytuacji są ziemniaki, gdzie woda w bruzdach między redlinami niemal się przelewa.

 - Opadom deszczu towarzyszyła silna burza – mówi Jarosław Świstun z miejscowości Bokinka Pańska koło Białej Podlaskiej. – Silny wiatr powykładał zboża, które do tej pory rosły bardzo dobrze. W lesie powywracane są drzewa, a straż pożarna usuwa połamane gałęzie i wypompowuje ludziom wodę z piwnic – dodaje.

W Bugu wody przybyło niezbyt wiele. Zmienił się ze 186 mm do 204 mm (Włodawa), ale to nie wynika bezpośrednio z opadów w regionie.

Prognozy na najbliższe dni dla Lubelszczyzny nie są zbyt optymistyczne. Według meteorologów, popołudniami przewidywane są burze, opady deszczu, możliwe że i gradu. Może być tak jeszcze dwa, trzy dni.