W pożarze, który wybuchł 1 stycznia w nocy, spaliły się magazyny, m.in. kartonów i wyrobów gotowych, a także ok. 300 ton wyrobów mięsnych oraz pomieszczenia biurowe. Nikt nie odniósł obrażeń. Spółka szacowała wówczas wstępnie straty na 100 mln zł. Po pożarze zakład wstrzymał pracę, zapowiadając docelowo wznowienie produkcji.

- Śledztwo zostało umorzone. Podstawą tej decyzji jest niewykrycie sprawcy przestępstwa" - powiedział w czwartek prokurator okręgowy w Płocku Przemysław Tarczyński. "Materiał dowodowy wskazywał na udział osób trzecich, niestety, mimo szeroko zakrojonej działalności policji i prokuratury, nie udało się wskazać sprawcy podpalenia - dodał Tarczyński.

Decyzja o umorzeniu śledztwa jest już prawomocna, gdyż w przewidzianym prawem terminie nie wpłynęło zażalenie pokrzywdzonych. - Sprawa będzie mogła być podjęta na nowo, jeżeli pojawią się nowe informacje - dodał.

Jak poinformował Rafał Szumański, członek zarządu ds. produkcji i administracji Zakładów Mięsnych Olewnik Bis, spółka nie złożyła zażalenia na decyzję o umorzeniu śledztwa, "ponieważ na tę chwilę nie dysponuje innymi materiałami i informacjami niż zgromadzone przez policję i Prokuraturę Okręgową w trakcie postępowania, a które miałyby wpływ na zmianę postanowienia w tej sprawie".

Szumański powiedział, iż Zakłady Mięsne Olewnik Bis przywróciły częściowo produkcję "po wykonanym remoncie stref niedotkniętych ogniem" i trwają prace nad przywróceniem całkowitej mocy sprzed pożaru poprzez budowę nowego zakładu produkcyjnego" - dodał. Obecnie zatrudnienie znalazło 50 proc. pracowników.

Spółka nie oszacowała jeszcze kwoty poniesionych strat - zaznaczył Szumański.

Zakłady Mięsne Olewnik Bis w Świerczynku należą do rodziny Olewników - prezesem spółki jest jedna z sióstr uprowadzonego w 2001 r. i zamordowanego dwa lata później Krzysztofa Olewnika.

Pomorski Wydział Zamiejscowy Prokuratury Krajowej w Gdańsku prowadzi śledztwo, dotyczące nieznanych wcześniej okoliczności porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika - ostatnio postępowanie przedłużono do końca tego roku.

Podobał się artykuł? Podziel się!