PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Ustawa o nasiennictwie budzi kontrowersje

Ustawa o nasiennictwie budzi kontrowersje

Ustawa o nasiennictwie budzi kontrowersje, ale brak jej wprowadzenia spowodowałby nałożenie unijnych kar na Polskę. Przepisy zezwalają na rejestrację i obrót nasionami zmodyfikowanymi genetycznie, ale rozporządzenia do ustawy mają zakazać uprawy roślin GMO.



Podpisana w piątek przez prezydenta ustawa wzbudza wiele emocji. Część opozycji, organizacji ekologicznych uważa, że może mieć ona negatywny wpływ na polskie rolnictwo i wzywa do napisania takiego prawa, by Polska stała się wolna od GMO.

 Choć premier Donald Tusk apelował do prezydenta Bronisława Komorowskiego o podpisanie ustawy, nie krył, że osobiście nie jest entuzjastą GMO. - W sprawie GMO podjęliśmy decyzję, która jest wymuszona przepisami europejskimi. Myślę, że można by tę decyzję podjąć dużo wcześniej, ale wszyscy - pan prezydent, rząd - mamy ambiwalentne przekonanie. Z jednej strony chcemy, aby Polska, ze względu na grożące kary, implementowała przepisy europejskie, dotyczy to także tej kwestii. Z drugiej strony nie ma wśród nas nikogo, kto byłby entuzjastą GMO. Dlatego rząd przygotowywał na poziomie rozporządzeń przede wszystkim takie przepisy, które wykluczą w Polsce możliwość uprawiania GMO - powiedział premier.

 Tusk podkreślił jednocześnie, że obecnie większość pożywienia jest mniej lub bardziej modyfikowana genetycznie. - Przygniatająca większość produkcji kukurydzy czy soi, a więc podstawy paszowej dla zwierząt na całym świecie, to także modyfikacje genetyczne - zaznaczył.

 Zdaniem prof. Tomasza Twardowskiego z Instytutu Chemii Bioorganicznej PAN, największa korzyść ze stosowania GMO w rolnictwie wiąże się z obniżeniem strat i kosztów, związanych przede wszystkim ze stosowaniem środków owado- i chwastobójczych. - Na świecie trwają też intensywne prace badawcze nad roślinami przystosowanymi do zimniejszego klimatu, do gleb zasolonych i suchych. To potencjalnie ważne w miejscach, gdzie brakuje wody. Odmiany takie wdrożono jednak do produkcji w niewielkim stopniu - tłumaczył prof. Twardowski.

 Odnosząc się do licznych protestów związanych z upowszechnianiem GMO w rolnictwie, Twardowski powiedział, że "przyczyny obaw są wielorakie, jak choćby brak wiedzy z zakresu biologii molekularnej i ogólny strach przed każdą nowością". - Zauważmy, że wiek temu ludzie obawiali się samochodów i pociągów, a jeszcze niedawno również telefonu komórkowego i kuchenki mikrofalowej. Każda innowacja budzi strach, który stymulowany jest przez tę część społeczeństwa i tych producentów, którzy na innowacji stracą - podkreślił.

 Prof. Katarzyna Lisowska z Instytutu Onkologii w Gliwicach i z komisji ds. GMO przy Ministerstwie Środowiska powiedziała, że dyskusje na temat wpływu organizmów GMO na zdrowie ludzi, które były podejmowane przy okazji prac nad ustawą o nasiennictwie, tylko podgrzewają atmosferę wokół tematu. - Odwracają jednak uwagę od kwestii o wiele istotniejszych, związanych z ekonomią i walką o rynki. Kwestia GMO w rolnictwie to problem typowo ekonomiczny. Stąd ta potężna presja, lobbing i pieniądze angażowane po to, by określone firmy mogły wejść ze swoim produktem na nowe rynki - podkreśliła.

 Z kolei prezes Polskiej Akademii Nauk prof. Michał Kleiber uważa, że GMO należy obserwować, bo jest wielkim wyzwaniem naukowym. - Dzisiaj granice nie są tym, czym były kiedyś, prawie ich nie ma ze względów handlowych i innych. Nie oznacza to jednak, że w Polsce należy otworzyć wszystkie możliwości i dopuścić wszystkie typy genetycznie zmodyfikowanych upraw. Jednak z punktu widzenia polskich rolników, w szczególności nasiennictwa, byłoby tragedią, gdyby wprowadzić bardzo ścisłe zakazy związane z GMO - powiedział.

Podczas prac nad ustawą o nasiennictwie część opozycji nie kryła oburzenia trybem jej procedowania. Zarzucała m.in., że w trakcie prac sejmowych do projektu prezydenckiego wprowadzono zmiany sprzeczne z intencjami Komorowskiego, bowiem do projektu wprowadzono przepisy umożliwiające obrót materiałem siewnym, w tym nasionami wpisanymi do europejskiego rejestru (m.in. nasionami GMO).

Przedstawiciel Kancelarii Prezydenta podczas prac nad ustawą mówił, że nie będzie problemu naruszenia intencji Komorowskiego, jeżeli w ustawie znajdzie się przepis dopuszczający do rejestracji GMO, ale jednocześnie wprowadzone będą przepisy pozwalające na zakaz uprawiania takich roślin.

 Klub Prawa i Sprawiedliwości w czwartek złożył w Sejmie projekt ustawy o GMO, według którego Polska stałaby się strefą wolną od upraw roślin modyfikowanych genetycznie. - To zupełnie nowy projekt ustawy. Uważamy, że państwo ma prawo dążyć do tego, żeby było wolne od genetycznie modyfikowanych organizmów. Strefa wolna od GMO obowiązywałaby w uprawie roślin. Dopóki nie będziemy w stu procentach pewni o bezpieczeństwie genetycznie modyfikowanych organizmów, nie moglibyśmy ich uwalniać - mówił poseł PiS, b. minister środowiska Jan Szyszko, który przygotował projekt.

Po informacji o podpisaniu ustawy przez Komorowskiego PiS, SP i SLD rozważają zaskarżenie jej do Trybunału Konstytucyjnego. Z kolei Ruch Palikota zrobi to, jeśli nie wejdą w życie rozporządzenia do tej ustawy, które mają zakazać uprawiania GMO.

 - Przeanalizujemy tę ustawę i rozważymy jej skierowanie do Trybunału - powiedział szef klubu PiS Mariusz Błaszczak. Szef klubu Solidarnej Polski Arkadiusz Mularczyk ocenił, że decyzja prezydenta o podpisaniu ustawy jest szkodliwa. Podobne stanowisko zajął SLD, którego rzecznik Dariusz Joński zapowiedział, że partia po świętach ma przygotować odpowiedni wniosek do TK.

Największym rynkiem, na którym wytwarza się żywność genetycznie modyfikowaną są Stany Zjednoczone - znajduje się tam aż 63 proc. światowej powierzchni upraw GMO. Ponadto USA w odróżnieniu od Europy, prowadzą politykę luźnych regulacji dotyczących GMO, co wywołuje protesty ekologów i strażników praw konsumentów.

Wśród naukowców amerykańskich panuje zgoda, że żywność produkowana z wykorzystaniem GMO nie jest szkodliwa dla zdrowia. Już 20 lat temu federalna Agencja Kontroli Żywności i Leków (FDA) orzekła, że nie ma powodu wierzyć, by żywność zmodyfikowana genetycznie różniła się od innych jej rodzajów "w jakikolwiek znaczący sposób". Na oświadczenie to powołują się odtąd wszyscy amerykańscy producenci GMO.

Regulacją dostępu na rynek GMO zajmuje się Ministerstwo Rolnictwa, FDA i Federalna Agencja Ochrony Środowiska. W odróżnieniu od Unii Europejskiej, gdzie żywność wytwarzana z GMO musi być opatrzona informującymi o tym etykietkami, w USA jej producenci i dystrybutorzy nie mają takiego obowiązku; mogą to czynić dobrowolnie. USA są jednym z niewielu krajów wysoko rozwiniętych niestawiających wymogów w tym zakresie.

Podpisana przez prezydenta ustawa o nasiennictwie zawiera dwie regulacje dotyczące roślin genetycznie modyfikowanych. Dopuszcza ona rejestrację nasion GMO, a także legalizuje obrót nimi na terenie Polski. Pozostałe przepisy dotyczą wytwarzania i wprowadzania do obrotu materiału siewnego, w tym także odmian regionalnych i amatorskich. Ustanawia zasady dotyczące zgłaszania i rejestracji odmian uprawnych przez Centralny Ośrodek Badania Odmian Roślin Uprawnych, a także przepisy dotyczące wytwarzania i oceny materiału siewnego roślin rolniczych, warzywnych, szkółkarskich, a także materiału rozmnożeniowego roślin warzywnych i ozdobnych. Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (14)

  • rol-nick 2013-05-23 10:01:12
    "A.Krzak" ja akurat to rozumiem o czym piszę. Umiem dodawać 2 do 2 i zawsze mi wychodzi 4. Znam związki przyczynowo-skutkowe i doskonale orientuję się w zytuacji z GMO. My jako rolnicy nic na tym nie zyskamy tylko stracimy. Nasz ogrozmy kraj jest niczym wobec potęgi Ukrainy która nie ma GMO u siebie i jest w stanie wyżywić całą Europę a poza tym na swoich średniej wielkości gospodarstwach (1000) ha ma znacznie mniejsze nakłady na 1 tonę wyprodukowanego zboża niż polski rolnik. To czym mamy konkurować skoro jest drogo a będzie jeszcze drożej dzięki GMO?

    No, odpowiedz Mądra Głowo
  • Zorro 2013-05-22 10:54:28
    Drogi A.Krzaku wierzę, że wierzysz w to co napisałeś, ale mylisz się. Wprowadzenie upraw GMO wpłynie tylko na zwiększenie zysków firm biotechnologiczno-chemiczno-nasiennych, a rolnicy na tym stracą, bo uzależnią się od wcześniej wymienionych.
    Poszukaj sobie w internecie np. "ŚWIAT WEDŁUG MONSANTO". Przemyśl sobie wszystko i dopiero wtedy zabieraj głos w dyskusji. W/w firmy posiadają patenty nie tylko na odmiany GMO, ale przede wszystkim na sekwencje DNA wystepujace w tych roślinach. Oznacza to, że w przypadku zapylenia się odmiany konwencjonalnej i chronionej patentem odmiany GMO, to własciciel patentu może wystapić do sądu z pozwem, abyś zapłacił za wykorzystanie jego własności, mimo, że nie uprawiałeś GMO i nie chciałeś, aby twoja konwencjonalna "zanieczyściła się" GMO. Ja się na to nie zgadzam.
  • A. Krzak 2013-05-22 09:28:57
    ,,rol-nicku" czy nie rozumiesz, że zakaz upraw GMO jest przeciwko polskiemu rolnikowi! W rolnictwie europejskim od ponad 20 lat trwa walka o rynki zbytu i nie trzeba być mocno rozgarniętym żeby to zrozumieć! Proszę tylko porównać niektóre dane dzisiejsze i te sprzed 20 lat np: pogłowie świń, bydła mlecznego, produkcja cukru itp. Na palcach można policzyć gałęzie rolnictwa gdzie wygrywamy konkurencję. I cała dyskusja na temat GMO ma na celu zlikwidowanie polskiej konkurencji. Jesteśmy dużym graczem na rynku żywności i dziwię się, że nasi ,,WYBRAŃCY NARODU" z wielu opcjii politycznych uprawiają SABOTAŻ GOSPODARCZY WOBEC WŁASNEGO PAŃSTWA I NARODU! Postępu nie da się zatrzymać żadną głupotą, doprowadzić tylko można do jeszcze większego upodlenia polskiego rolnika. Trochę więcej rozsądku a może co niektórych nalezało by dokształcić!
  • kissmy... 2013-01-01 22:57:07
    kosztuje tyle, bo nikt jej nie kupuje, z drugiej strony materiał konwencjonalny to koszt 300-400zł, więc wyznawcy wysokiej obsady też płacą 700zł/ha, stąd istnieje potrzeba, aby pasjonaci hybryd i brodawek również mogli bez przeszkód wykazywać swój potencjał w uprawie
  • jarki 2013-01-01 22:14:42
    już hybryda kosztuje 700zł/ha to zobaczysz ile będzie kosztowała taka z brodawkami a co jak zboże będzie po 500
  • kissmy... 2013-01-01 22:11:50
    ja jestem w stanie przeznaczyć część z zaoszczędzonych na nawożeniu azotem 600-800 zł na nasiona, do tego jeszcze poprawimy polimerem glebę i zboża będzie na pęczki
  • jarki 2013-01-01 21:58:40
    zobaczysz ile taka pszenica będzie kosztowała za jednostkę
  • mrówka123 2013-01-01 19:48:08
    niestety przed GMO nie uciekniemy... wiemże to głupie ale dziś na angielskim portalu wyczytałem że w ciągu 20 lat zostaną przeszczepione geny wspólpracy bakterii brodawkowych z roślin strączkowych do pszenicy... takie są założenia... jeśli to się uda to niestety ale konwencjonale odmiany będą na straconej pozycji bo niestety ale azot kosztuje... no nic mimo że GMO nie popieram to jednak na postęp nie ma się wpływu...
  • wapniak 2013-01-01 12:54:14
    DDT- też swego czasu wywołał ogromny entuzjazm, skutki odczuwamy dotej pory
  • rol-nick 2012-12-28 14:13:34
    ANI JEDEN przeciwnik GMO nie sprzeciwia się produkcji insuliny z GMO!

    Chodziło, chodzi i będzie chodziło o to, by wzorem Niemiec, Francji, Szwajcarii i Węgier
    NIE WPUSZCZAĆ GMO NA POLA
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.80.219.236
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!