W związku z decyzją MSP, zapisy złożone na akcje KSC zostaną uznane za nieważne, dokonane płatności będą zwrócone bez odsetek i odszkodowań, a ustanowione zabezpieczenia zostaną uchylone, nie później niż 14 dni po dacie ogłoszenia o odstąpieniu od przeprowadzenia oferty.

Zwrot środków nastąpi w sposób zadeklarowany przez osobę uprawnioną w momencie składania zapisu - poinformowało ministerstwo.

Aneks do prospektu emisyjnego, zawierający informację o decyzji ministerstwa, został zatwierdzony przez Komisję Nadzoru Finansowego - podało MSP (wstrzymanie prywatyzacji KSC wymagało zgody KNF).

W poniedziałek kilkuset plantatorów buraków cukrowych i przedstawicieli pracowników KSC protestowało przed gmachem ministerstwa skarbu. Grupa związkowców z Krajowego Związku Plantatorów Buraka Cukrowego spotkała się z przedstawicielami resortu.

Plantatorzy domagali się przerwania procesu prywatyzacji spółki - jak przekonują - ze względu na nieprawidłowości polegające na próbie zakupu dużego pakietu akcji przez jedną z firm, za pośrednictwem podstawionych osób. W rezultacie sprawa trafiła do Centralnego Biura Antykorupcyjnego; zawiadomienie w tej sprawie złożyło MSP.

Według plantatorów, firmą zainteresowaną zakupem akcji była spółka Lubella należąca do grupy Maspex. Firma ta chciała nabyć akcje poprzez plantatorów, którym zaoferowała pieniądze.

Protestujący przedstawili także inne postulaty, jak odwołanie prezesa KSC Marcina Kulickiego.

- Prezes Krajowej Spółki Cukrowej zamiast czuwać nad prawidłowością prywatyzacji, czuwać nad tym, żeby akcje spółki zgodnie z wolą ministra skarbu trafiły w ręce plantatorów i pracowników, współpracował z zewnętrznym podmiotem - obcym dla KSC - w sprawie prywatyzacji - powiedział Kobza.

Według Kobzy we wrześniu powinien powstać nowy prospekt emisyjny KSC.

- Cieszę się, że minister skarbu zadeklarował współpracę z nami w sprawie uszczelnienia systemu zapisu na akcje Polskiego Cukru. Nasi prawnicy wraz z fachowcami z resortu skarbu wypracują konkretne propozycje - mówi Kobza.

W nieoficjalnych rozmowach pracownicy KSC i plantatorzy byli rozgoryczeni faktem, że prezes Polskiego Cukru zatrudnił kilka osób, które wcześniej pracowały w firmie Maspex.

12 kwietnia ma odbyć się posiedzenie Rady Nadzorczej KSC, na którym stanowisko ma stracić Marcin Kulicki - przyznają nieoficjalnie rolnicy i pracownicy Polskiego Cukru.