Według niego od czwartkowej nocy do piątkowego poranka straż interweniowała 1250 razy. Interwencje związane były z silną wichurą i intensywnymi opadami śniegu oraz deszczu. Najwięcej z nich to interwencje związane z wiatrem, który łamie drzewa, tarasuje ulice, drogi i linie kolejowe. Takich interwencji było ok. 750, w tym w woj. Śląskim i w Wielkopolsce po 120, a ok. 110 w woj. Dolnośląskim.

Frątczak dodał, że deszcz spowodował ok. 70 interwencji - najwięcej na Śląsku. Jeżeli chodzi o śnieg, straż przeprowadziła ok. 400 interwencji: ok. 90 w Małopolsce, ok. 80 na Mazowszu i ok. 70 na Śląsku.

- Śnieg, który spadł jest mokry i jest go dużo, co powoduje łamanie się konarów drzew i stwarza niebezpieczeństwo dla kierowców i pieszych. Trwa usuwanie - podał Frątczak.

Śnieg spowodował też uszkodzenia linii energetycznych i stacji transformatorowych. Według niego Rządowe Centrum Bezpieczeństwa podało, że obecnie 180 tys. gospodarstw domowych jest pozbawionych energii elektrycznej: ok. 66 tys. na Mazowszu, ok. 34 tys. w województwie Pomorskim, ok. 30 tys. w Małopolsce i ok. 24 tys. na Śląsku.

- Mamy informacje o kilku uszkodzonych dachach na skutek silnego wiatru, głównie w Wielkopolsce i na Opolszczyźnie. W niektórych rejonach południowych OSP pomagają w odśnieżaniu dróg - powiedział Frątczak. - Na razie nie ma informacji o osobach, które zostały poszkodowane lub ucierpiały w jakiś sposób - dodał.

Jego zdaniem, liczba odnotowanych uszkodzeń już jest duża i bardzo prawdopodobne, że jeszcze wzrośnie. Synoptycy wydali ostrzeżenie o możliwości występowania podobnych zjawisk na terenie czternastu województw w ciągu najbliższych dwóch dni, co w ocenie Frątczaka na pewno spowoduje utrudnienia w komunikacji.

Z informacji przesłanej przez PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. wynika, że nie kursują pociągi na trasie Katowice-Częstochowa. Na trasie Częstochowa-Zawiercie wprowadzono zastępczą komunikację autobusową.

Podano, że sieć kolejowa w Polsce jest przejezdna. Utrudnienia czasowe w ruchu pociągów występują jedynie na trasie Warszawa-Radom, gdzie w wyniku silnych opadów mokrego śniegu i wiatru spoza pasa kolejowego na linię upadło drzewo.