W powiecie opolskim odnotowano pierwsze w tym sezonie przypadki kradzieży jabłek z sadu. Wysokie ceny owoców w punktach skupu zachęcają złodziei do kradzieży. Proceder jaki stosują złodzieje jest dość prosty. W dzień jeżdżą, robią przegląd sadów, gdzie co jest i jak można dojechać. Przyjeżdżają w nocy samochodami dużą ekipą i trzęsą, dlatego tak dużą masę mogą zebrać. Giną jabłka a przy okazji niszczone są drzewka. W ciągu jednej nocy nawet z kilku rzędów. Podobnie jak z kradzieżą, także i z ich zbytem nie ma niestety większych problemów. Brak surowca na rynku powoduje, że każda ilość owoców od razu znajduje nabywcę.

Opolska Policja apeluje do rolników o nie pozostawianie zbiorów na polach. Złodzieje bardzo liczą na taką okazję.

Prośba gminy oraz komendy jest taka, by w przypadku podejrzenia, iż dostarczone owoce pochodzą z kradzieży niezwłocznie powiadomić Policję. Złodzieje próbują narazić rolników na odpowiedzialność karną. Za pomoc w zbyciu kradzionych jabłek grozić może nawet kara pozbawienia wolności do lat 5.