Zorganizowaną po raz 23. wystawę oglądać można w Ośrodku Edukacji Przyrodniczej Białowieskiego Parku Narodowego. Prezentowane okazy zbierali w Puszczy Białowieskiej naukowcy badający grzyby - mikolodzy, z pomocą pracowników Białowieskiego Parku Narodowego (BPN), studentów i wolontariuszy.

Od lat w organizacji białowieskiej prezentacji bierze udział m.in. dr Anna Kujawa z Instytutu Środowiska Rolniczego i Leśnego PAN w Poznaniu. Zgodziła się z opinią zwykłych grzybiarzy, że obecna pogoda jest dla grzybów bardzo dobra. "Jest dużo zarówno grzybów wystawowych jak i takich, których nie wystawiamy, ale oznaczamy, identyfikujemy i powiększamy listę gatunków znanych w puszczy" - powiedziała PAP.

Na wystawie można zobaczyć ok. 250 gatunków grzybów jadalnych, niejadalnych i trujących - to o kilkadziesiąt gatunków więcej, niż przed rokiem.

Autorzy ekspozycji podkreślają jej aspekt edukacyjny. Zwiedzający mogą np. dokładnie poznać wygląd muchomora zielonawego (wcześniej zwanego sromotnikowym) - uważanego za najbardziej trującego grzyba w Polsce, co roku zbierającego śmiertelne żniwo. "W pewnym sensie na własne życzenie przez to, że niektórzy zbierający grzyby nie potrafią rozpoznawać go i prawidłowo identyfikować. To jest chyba pierwszoplanowa rola tej wystawy, żeby ochronić życie ludzkie" - uważa dr Kujawa.

Zwróciła też uwagę na dużą różnorodność grzybów Puszczy Białowieskiej prezentowanych na wystawie. W tym - grzybów związanych z drewnem. Dlatego częścią ekspozycji jest odrębny dział grzybów nadrzewnych (żyjących na żywych drzewach) oraz nadrewnowych (rozkładających martwe drewno).

Jest też kącik zapachów, gdzie zobaczyć można owocniki grzybów wydzielające woń np. mąki, anyżu czy ogórka. Wśród nich jest sromotnik smrodliwy (bezwstydny), który - gdy jest dojrzały - wydziela zapach padliny.

Jak co roku, oprócz okazów, które trafiły na ekspozycję, udało się też znaleźć gatunki pozawystawowe, zbierane w celu uzupełnienia listy grzybów występujących w Puszczy Białowieskiej. Lista ta powiększy się o kilkadziesiąt, lista dla Polski - o kilka nowych gatunków grzybów.

Ta pierwsza liczy już ok. 1,9 tys. gatunków grzybów wielkoowocnikowych (czyli widocznych gołym okiem); mikolodzy szacują, że to ponad 40 proc. wszystkich gatunków takich grzybów rozpoznanych dotąd i oznaczonych jako występujące w Polsce.