– Z przeznaczeniem na zimową paszę dla tych zwierząt trawę skoszono już na 50 hektarach łąk w nadleśnictwach Baligród, Komańcza, Lutowiska i Stuposiany. Leśnicy w tym roku zamierzają przygotować prawie 200 tzw. balotów, czyli specjalnie opakowanych beli z sianokiszonką – powiedział rzecznik krośnieńskiej RDLP.

Leśnik zaznaczył, że w kolejnych tygodniach skoszonych zostanie 280 ha łąk, na których gniazdują derkacze - ptaki ściśle chronione, które zakończyły już lęgi.

Oprócz 24 ton siana na zimę leśnicy przygotowują również 150 ton tzw. karmy soczystej, m.in. buraków, kukurydzy i marchwi oraz 12 ton owsa i 17 ton karmy w granulacie - pozwala ona na podawanie zwierzynie m.in. szczepionek i lekarstw.

Marszałek zwrócił uwagę, że "gdyby zima okazała się długa oraz wyjątkowo mroźna i śnieżna, karma będzie uzupełniana na bieżąco poprzez zakupy potrzebnych produktów".

W Bieszczadach, w dwóch odizolowanych od siebie dzikich populacjach, żyje ponad 350 żubrów.

Po kilku wiekach nieobecności, pierwsze żubry w Bieszczady sprowadzono w 1963 r. Należą do rasy białowiesko-kaukaskiej. Są potomkami żubra z Kaukazu i samic bytujących w ogrodach zoologicznych i zwierzyńcach prywatnych.

Żubry rasy białowiesko-kaukaskiej znajdują się wyłącznie w Bieszczadach. W pozostałych ośrodkach w Polsce żyją żubry czystej linii białowieskiej.

W Bieszczadach stoją dwa pomniki poświęcone żubrom. W Pszczelinach pomnik przypomina pojawienie się pierwszych zwierząt w 1963 r. Pomnik w Woli Michowej zbudowano, by upamiętnić kolejne stado, które dotarło tam w latach 70. XX stulecia.

Podobał się artykuł? Podziel się!