W akcji uczestniczyło kilkanaście osób. Protest zorganizowały regionalne władze NSZZ Rolników Indywidualnych "Solidarność". Z uczestnikami pikiety spotkali się wojewoda, wicewojewoda i dyrektor wydziału rolnictwa urzędu.

"Producenci trzody chlewnej przeżywają kryzys ekonomiczny swoich gospodarstw. Dramatyczne rozwarcie relacji pomiędzy ceną tuczników a kosztami pasz wpędzają rolników w straty i widmo bankructwa. Zwiększone ceny na płody rolne nie przenoszą się na dochody rolnika z uwagi na rosnące ceny środków do produkcji" - napisali związkowcy w petycji wręczonej wojewodzie.

Na liście kilkunastu postulatów znalazły się m.in. przywrócenie opłacalności chowu trzody chlewnej z ceną minimalną 4,50 zł za kg, zwiększenie emerytur rolniczych o 300 zł, odsunięcie terminów spłat kredytów rolniczych, zaniechanie politycznej ingerencji w Krajową Spółkę Cukrową (KSC).

"My nie chcemy złotych gór, nie chcemy drugiej Irlandii, a tylko chcemy spokojnie pracować dla dobra narodu. Jesteśmy w stanie wyżywić naród zdrową żywością" - powiedział szef regionalnej "Solidarności" RI Antoni Kuś.

W środę w Warszawie kilkuset rolników protestuje przeciwko niskim cenom skupu żywca wieprzowego.

Według danych resortu rolnictwa, w dniach 14-20 stycznia br. za trzodę chlewną średnio płacono 3,47 zł/kg, tj. o 9,1 proc. mniej niż w poprzednim tygodniu, o 2 proc. mniej niż przed miesiącem, ale o prawie 10 proc. więcej niż przed rokiem.

Trzoda chlewna stanowi 40 proc. dochodów rolniczych, a w strukturze wydatków ludności na żywność mięso stanowi aż 30 proc. Wieprzowina jest podstawowym gatunkiem mięsa spożywanym przez Polaków. Konsumpcja wynosi 42 kg rocznie na osobę.

Źródło: PAP