Sawicki ma rozmawiać z białoruskim ministrem rolnictwa.

Jak podkreślił na konferencji prasowej wiceminister, Polska mogłaby eksportować na Białoruś prawie tyle jabłek, co do UE. Polska sprzedała do Unii w 2013 roku jabłka za ponad 92 mln euro, czyli ponad 257 tys. ton.

Białoruś i Kazachstan nie przyłączą się do embarga Rosji na import owoców, warzyw, mięsa, drobiu, ryb, mleka i nabiału ze Stanów Zjednoczonych, Unii Europejskiej, Australii, Kanady i Norwegii - informuje we wtorek dziennik "Wiedomosti".

Rosyjska gazeta powołuje się na władze Białorusi i Kazachstanu, które to kraje wraz z Federacją Rosyjską tworzą Unię Celną. Od 1 stycznia ma się ona przekształcić w Eurazjatycką Unię Gospodarczą.

Cytowany przez "Wiedomosti" prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka oświadczył, że jego kraj nie poprze rosyjskiego zakazu importu produktów spożywczych z krajów, które wprowadziły sankcje przeciwko Rosji. "Potrzebujemy polskich jabłek, to kupujemy je, ale nie dla Rosji, lecz dla rynku wewnętrznego. Potrzebujemy jakichś niemieckich specjałów, to też kupujemy je na użytek wewnętrzny. Potrzebujemy coś przetwarzać, to kupujemy i przetwarzamy" - powiedział białoruski prezydent.

Łukaszenka oznajmił zarazem, że nie będzie tranzytu przez Białoruś do Rosji produktów objętych przez Moskwę zakazem, gdyż obiecał to prezydentowi Władimirowi Putinowi.

Białoruś zadeklarowała już, że jest gotowa odkupić niektóre produkty, które utknęły w drodze do Rosji w związku z sankcjami Moskwy.

7 sierpnia Rosja wprowadziła zakaz importu owoców, warzyw, mięsa, drobiu, ryb, mleka i nabiału z USA, UE, Australii, Kanady i Norwegii. W ten sposób odpowiedziała na sankcje zastosowane wobec niej przez Zachód w związku z rolą Moskwy w konflikcie na Ukrainie.

Podobał się artykuł? Podziel się!