Zezwolenia wydawane są przez Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska.

Stanisław Bąkowski z Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Gorzowie Wlkp. poinformował, że ze względów organizacyjnych wskazane jest, by zainteresowani zbieraniem ślimaków w woj. lubuskim złożyli wnioski do 2 kwietnia br.

W ubiegłym roku pięć firm otrzymało decyzję zezwalającą na pozyskanie 143 ton tego gatunku. Zezwolenia zostały wykorzystane w 29 proc. - skupiono bowiem tylko 42 tony ślimaków.

Podmioty skupujące i przetwarzające winniczki muszą kontrolować zebrane ślimaki i wypuszczać te, które mają muszle o średnicy mniejszej niż 30 mm. Mięczaki muszą trafić w miejsca, w których będą mogły przetrwać. Ślimaków nie można zbierać w parkach narodowych i rezerwatach przyrody, a także gmin wyłączonych ze zbioru.

Obszary objęte zakazem zbioru zostały wskazane przez naukowców, którzy na zlecenie RDOŚ analizują stan populacji mięczaków w regionie. W tegorocznym sezonie w woj. lubuskim ślimaków nie będzie można zbierać na terenie gmin: Słońsk, Babimost, Brzeźnica, Łęknica i Jasień.

Bąkowski przypomniał, że zbiór niewymiarowych ślimaków winniczków, przetrzymywanie mięczaków do kolejnych sezonów oraz przekroczenie limitu pozyskania to wykroczenie.

Na znacznym obszarze województwa lubuskiego występują dobre warunki siedliskowe dla ślimaka winniczka. Zbieracze, w sprzyjających warunkach, są w stanie zebrać do 30 kg ślimaków dziennie. Na terenach wiejskich ta forma pracy sezonowej może być jednym ze sposobów na dodatkowe wpływy do domowych budżetów.

W 2013 r. za kg winniczków skupy płaciły od 1,5 do 2 zł. Większość ślimaków pozyskiwanych w Lubuskiem trafia na eksport do krajów Europy Zachodniej.