W lutym 2008 r. w porównaniu do stycznia br. ceny energii wzrosły aż o 8,7 proc. Tymczasem ceny wszystkich nośników energii zdrożały o 3,3 proc. - podał GUS.

Za żywność trzeba było zapłacić o 0,1 proc. więcej niż w styczniu. Ceny owoców i makaronów wzrosły odpowiednio o 3 proc. i 1,5 proc. Konsumenci zapłacili też więcej za olej roślinny (o 1,5 proc.) i ryż (o 1,3 proc.).

Ceny towarów i usług związanych z użytkowaniem mieszkania wzrosły w lutym br. o 1,7 proc., przy czym najbardziej podrożały opłaty za wywóz śmieci (o 2,4 proc.). Za wizytę w gabinecie stomatologicznym trzeba było zapłacić o 1,1 proc. więcej niż w styczniu. Tyle samo podrożały opłaty za żłobek.

Jeśli chodzi o żywność, to najbardziej spadły ceny masła (o 3,4 proc.), wieprzowiny (o 2,7 proc.) oraz cukru (o 1,4 proc.). W lutym potaniało też obuwie (o 2,1 proc.) i odzież (o 1,4 proc.).

Spadły ceny paliw (o 1,2 proc.), ale więcej trzeba było płacić za usługi transportowe (o 1,4 proc.) i samochody osobowe (o 0,5 proc.). W lutym o 1,9 proc. potaniały opłaty za telewizję kablową i cyfrową.

Zdaniem analityka portalu Comperia.pl Karola Wilczko, "niższy od oczekiwanych 4,6 proc., lutowy wskaźnik inflacji na poziomie 4,2 proc. powoduje, że rynek nie jest już pewny co do konieczności podniesienia stóp procentowych powyżej 6 proc". Ocenia on, że może to zmniejszyć koszty obsługi kredytów i uatrakcyjnić warunki dla nowych kredytobiorców.

Wilczko zaznaczył jednak, że "niższa inflacja i oczekiwane stopy procentowe w Polsce to czynniki, które w krótkim okresie mogą też osłabić złotego". Gdy dodamy do tego wzrost kursu franka szwajcarskiego, po którym spłacane są kredyty, może okazać się, że raty kredytu podrożeją - ostrzega.

Niższa od oczekiwań rynkowych inflacja to również wzrost realnego oprocentowania lokat bankowych - poinformował PAP Wilczko. Jednak z drugiej strony - jak dodał - niższa inflacja i mniejsza szansa na podwyżki stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej oznaczają mniejszą skłonność banków do podnoszenia atrakcyjności depozytów.

Źródło: PAP

Podobał się artykuł? Podziel się!