Kongres rozpocznie się o godz. 11 w sejmowej Sali Kolumnowej, ma w nim wziąć udział około 500 osób. Przewidziano m.in. wystąpienie szefa Sojuszu Leszka Millera i posła Sojuszu zasiadającego w komisji rolnictwa i rozwoju wsi Cezarego Olejniczaka.

Olejniczak podkreślił, że SLD chce się pokazać jako formacja, która pamięta o polskim rolnictwie. "To za Sojuszu Lewicy Demokratycznej weszliśmy do UE i te 10 lat członkostwa to jest też zasługa naszej formacji" - powiedział. Przekonywał także, że czas rządów SLD w latach 2001-2005 był dobrym okresem dla polskiego rolnictwa.

Rzecznik Sojuszu Dariusz Joński zaznaczył, że w tym roku kongres SLD dotyczy Mazowsza, w przyszłym Sojusz chce zorganizować ogólnopolski zjazd rolników.

"Źle się dzieje na polskiej wsi, wszyscy to widzą, coraz więcej rolników do nas puka i zdecydowaliśmy się zrobić tu, na Mazowszu, pierwszy Kongres Rolników, porozmawiać z nimi o ich problemach. Na pewno głównym i przewodnim tematem będzie embargo (rosyjskie), które spowodowało duże problemy dla polskich rolników" - powiedział Joński. Dodał, że efektem kongresu ma być raport dotyczący sytuacji rolników, który SLD przekaże premier Ewie Kopacz.

Także Olejniczak wskazuje, że temat rosyjskiego embarga jest "cały czas gorący", szczególnie dla rolników z Mazowsza, sadowników i warzywników, dlatego będzie o nim mowa na zjeździe.

Jak zapowiada, Sojusz przyjmie w niedzielę uchwałę związaną z rosyjskim embargiem mającą "wymóc na rządzie pewne działania" w tej sprawie. "Czyli uruchomić rezerwę budżetową dla tych rolników, którzy mają i będą mieli za chwilę problemy finansowe, by polski rząd również - obok UE - pomógł. W tej uchwale też będzie zapis, że tych, którzy mają ciężką sytuację finansową, by samorządy zwolniły z podatku gruntowego, bo to też jakaś forma wsparcia" - powiedział. Dodał, że rząd miałby zrekompensować samorządom utracone dochody.

Według Olejniczaka, SLD w uchwale będzie domagać się również, by rząd i premier Ewa Kopacz zaangażowali się w to, by unijna pomoc finansowa w tym zakresie była większa.

Premier Kopacz w swym expose podkreślała, że Polska oczekuje na adekwatną - w stosunku do strat ponoszonych przez rosyjskie embargo - pomoc UE dla naszego rolnictwa. Zapowiedziała też fundusz stabilizacji dochodów rolniczych z 0,2 proc. odpisu od sprzedaży produktów rolnych.