PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

W Polsce rozwija się turystyka... traktorowa

W Polsce rozwija się turystyka... traktorowa Zbigniew Kuś podczas tegorocznej wyprawy (fot. Facebook)

Autor: Tomasz Parzybut

Dodano: 13-12-2016 10:08

Tagi:

Realizując swoje marzenie z dzieciństwa przejechał niemal całą Polskę zabytkowym ciągnikiem z doczepionym kempingiem. Właśnie zdradził nam pomysł na kolejną wyprawę.



Pan Zygmunt Kuś choć właśnie schował przed zimą swojego półwiekowego Ursusa C- 328, to już nie może doczekać się kolejnej podróży. Ten rok był dla niego szczególny. Przeżył niesamowitą historię, spełnił swoje marzenia, poznał wiele nowych osób, jednym słowem czuje się szczęśliwy i jest pewny jednego. Nie zamierza poprzestawać na wspomnieniach. Już snuje plany o kolejnej ekscytującej podróży.

- Początkowo zakładałem sobie, że wyruszę na zagraniczny wojaż. Niestety wszystko rozbija się o fundusze, a raczej o ich brak. W przypadku wyjazdu za granicę wszystko jest sporo droższe - pan Zygmunt Kuś nie załamuje jednak rąk – ale ciągnikiem w czerwcu na pewno wyjadę. Tak jak w tym roku wyruszę w Polskę. Jest tyle miejsc, których jeszcze nie zwiedziłem.  Kiedy pytamy pana Zygmunta o koszty takiej wyprawy odpowiada niechętnie.

- Gdyby ktoś chciał pojechać moją trasą i spędzić w podróży około 80 dni to musi mieć przy sobie około 10 tysięcy złotych.

O panu Zygmuncie pierwszy raz napisaliśmy w zeszłym roku, wówczas opisywaliśmy przygotowania do jego wyprawy. Później spotkaliśmy go podczas jego tourne po Polsce.

Czytaj więcej: Tour de Pologne na ciągniku z... doczepionym kempingiem

Nasz bohater choć nigdy nie był rolnikiem, zawsze marzył o ciągniku. Kiedy emerytowanemu kierowcy tira trafiła się okazja kupna zabytkowego Ursusa, nie wahał się ani chwili. Dokupił do niego przyczepę kempingową i w końcu po generalnym remoncie maszyny mógł bez pośpiechu jeździć nią po całej Polsce.

Wyruszył na początku czerwca, w trasie jak sam przyznaje spędził 80 dni, pokonał w sumie 2 tysiące kilometrów. Swoją podróż zakończył w Wilkowicach na XV Ogólnopolskim Festiwalu Starych Ciągników i Maszyn Rolniczych. Tam też uciął sobie krótką rozmowę z pracownikami lubelskiego Ursusa. Rozmowa była bardzo miła, jednak spodziewał się po niej odrobinę więcej.

- Uważam, że świetnie reklamuję ich markę. Jeżdżę po całym kraju i udowadniam, że choć ciągnik ma ponad pół wieku, to w ogóle się nie psuje. Dzięki Bogu nie miałem z nim najmniejszych kłopotów -  pan Zygmunt nie ukrywa, że liczy na to, że jego wyprawą zainteresują się sponsorzy, choćby i tacy, którzy sfinansują niewielką część jego kosztów.

Jak się okazuje nasz bohater ma już pierwszych naśladowców. Kiedy prasa ogólnopolska zaczęła rozpisywać się o jego wyprawie, jeden z księży podchwycił ten pomysł. Wypożyczył kilka 40 letnich ciągników i zapłacił za koszty podróży 5 mężczyznom, którzy od kilku lat skutecznie walczą z nałogiem. Celem ich podróży miała być jedna z francuskich bazylik.

- Słyszałem o nich, bardzo im kibicowałem, ale nie wiem czy udało im się wrócić, cieszę się, że turystyka traktorowa się rozwija - śmieje się pan Zbigniew i dodaje: - Ja póki co nie mogę zachęcić do podróży swojej żony. Ona twierdzi, że ciągnik nie jest od podróżowania.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

BRAK KOMENTARZY

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.198.3.15
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!