- Rada Krajowa NSZZ RI +Solidarność+, która w piątek obradowała w Warszawie, zdecydowała o przekształceniu się w komitet protestacyjny i przystąpieniu do protestu rolników z regionu kujawsko-pomorskiego. W poniedziałek Rada Krajowa NSZZ RI +Solidarność+ już jako komitet protestacyjny zbierze się w Bydgoszczy i wraz prowadzącymi okupację zdecyduje o eskalacji protestu - powiedział Kuś.

Szef bydgoskich struktur NSZZ RI "Solidarność" nie wykluczył, że protest może się rozszerzyć poza województwo kujawsko-pomorskie.

Zaznaczył, że w protest zaangażowane są: Komitet Protestacyjny Polski Północnej, NSZZ RI "Solidarność" Regionu Bydgoskiego, Samoobrona i Kujawsko-Pomorska Izba Rolnicza, a poparcia udzielili: Solidarność 80 i Region Bydgoski NSZZ "Solidarność".

Na czele protestu, wraz z Kusiem, stoi rolnik, minister w rządzie PiS Wojciech Mojzesowicz, wiceprezes PJN.

Okupacja sali konferencyjnej Urzędu Wojewódzkiego trwa od poniedziałku (19 marca). Rolnicy prowadzą protest rotacyjnie. Utworzono osiem sześcioosobowych zespołów, które zmieniają się co sześć godzin.

Protestujący domagają od rządu pomocy dla poszkodowanych przez mrozy. Rolnicy oczekują przede wszystkim jednorazowego (tylko w br.) zwiększenia o połowę puli taniego paliwa rolniczego na terenach dotkniętych klęską, a także dopłat do nowych zasiewów (1000 zł na hektar), które trzeba wykonać w miejsce ozimin zniszczonych przez mróz. Oczekują też rezygnacji z planów podwyższania wieku emerytalnego kobiet na wsi i obniżenia o 10 proc. dopłat obszarowych dla większych gospodarstw.

W piątek wieczorem protestujących odwiedził lider PJN, europoseł Paweł Kowal, który powiedział, że przyjechał ich wesprzeć i dodać otuchy. Wówczas obecnych było około 30 rolników.

- Wystąpię do ministra Sawickiego i poproszę o szczegółowe informację, w jakich okolicznościach wycofał się z dotacji krajowych. Obiecuję zadręczać ministra pytaniami, dlaczego rząd, którego częścią jest partia przyznająca się do tradycji ruchu ludowego, nie jest w stanie zadbać o dotacje dla rolnictwa, żeby polskie rolnictwo dzisiaj i w przyszłości było konkurencyjne - mówił Kowal Podobał się artykuł? Podziel się!