Łącznie podczas imprezy na Dolnej Równi Krupowej swoją żywność zaprezentowało 90 wystawców głównie z krajów Unii Europejskiej. Producenci chwalili się wyrobami tradycyjnymi, bez konserwantów, na ogół niedostępnymi w zwykłych dyskontach spożywczych.

- To była udana edycja. Jak co roku targi żywności cieszyły się zainteresowaniem, zwłaszcza wśród turystów - powiedziała Ewa Czamańska z Tatrzańskiej Agencji Rozwoju, Promocji i Kultury.

Podczas targów można było skosztować rumuńskiej bryndzy, portugalskich dżemów i miodów, węgierskich wędlin czy austriackiego wina. Była także ukraińska chałwa słonecznikowa, słowackie piwa regionalne i wiele innych rarytasów.

W programie znalazły się też prezentacje rękodzieła - swoje stoiska mieli rękodzielnicy m.in. z Białorusi i Ukrainy. Goście targów mogli też obejrzeć pokazy sztuki snycerskiej, prezentację haftu łowickiego i kowalstwa artystycznego.

Nie zabrakło różnorodnych warsztatów - najmłodsi poznawali tajniki tkania gobelinów, szydełkowania czy bibułkarstwa. Sporą atrakcją był starodawny folusz, czyli tradycyjny warsztat do wyrobu sukna napędzany kołem wodnym.

Wieczorami odbywały się koncerty. Można było posłuchać grup The Postman, Exigo, Dagadana oraz zespołów ludowych. W ofercie Targów znalazł się także piknik, promujący zdrowy tryb życia.

Elementem Europejskich Targów Produktów Regionalnych był Festiwal Oscypka i Serów Wszelakich. Podczas tego festiwalu można było zobaczyć jak powstaje oscypek i jakie znajduje zastosowania w kuchni. Odbył się również konkurs na najlepszy owczy ser.