Pierwsza to tworzenie firm przez rolników, którzy mają jakiś pomysł na działalność gospodarczą. Chociażby ten nadużywany przykład agroturystyki i różne inne formy wykorzystania gospodarstwa nie tylko jako miejsca do produkcji rolniczej, ale do dodatkowych możliwości zarobkowania

Jan Krzysztof Ardanowski zastrzega jednak to nie będzie proste. Nie ma co się łudzić, że wielu rolników w ten sposób tą działalność gospodarczą założy. To trzeba umieć. Przedrzeć się przez gąszcz przepisów, kwestie funkcjonowania w systemie zusowskim czy poradzenia sobie z podatkami.

A zresztą problemem jest także to, że trzeba mieć duże pieniądze, żeby uruchomić działalność gospodarczą inną niż rolnicza – dodaje Ardanowski.

Drugi kierunek jest to zachęcanie inwestorów nie rolników, aby swoje firmy lokowali na terenach wiejskich. I tu bardziej upatruje nadziei dla polskiej wsi – mówi prezydencki minister. Trzeba stworzyć jak najlepsze warunki, aby ci ludzie chcieli swoje firmy produkcyjne, usługowe, handlowe lokować na terenach wiejskich.

Rozumieją to samorządy tworząc wydzielone miejsca w planach zagospodarowania przestrzennego, tworząc enklawy działalności gospodarczej, tym przedsiębiorcom państwo również musi pomóc – podsumowuje Jan Krzysztof Ardanowski.

Źródło: farmer.pl