Manifestację zorganizowało Stowarzyszenie Dzierżawców i Właścicieli Rolnych RP, uczestniczyli w niej reprezentanci województw kujawsko-pomorskiego i wielkopolskiego. Protestujący przechodzili przez jezdnię, robiąc tylko krótkie przerwy. Większość kierowców korzystała z objazdów, wyznaczonych przez policję.

- Umowy dzierżaw zawierane były z terminem do 30 lat, co miało dać czas na sukcesywne wykupywanie gruntów (...). Dzisiaj Agencja Nieruchomości Rolnych, wyznaczając zaporowe ceny gruntów, zmusza dzierżawców do wykupu, nie patrząc na ich możliwości finansowe, pod groźbą utraty pierwszeństwa nabywania - napisał w wydanym stanowisku prezes Stowarzyszenia Dzierżawców i Właścicieli Rolnych RP Franciszek Nowak.

- Takim działaniem pan minister zachęca do wykupu ziemi przez spekulantów posiadających kapitały o niejasnym źródle pochodzenia - dodał prezes.

Uczestnicy manifestacji podkreślali, że w efekcie nastąpi m.in. rozdrobnienie dobrze funkcjonujących, dużych gospodarstw, które stracą zdolności inwestycyjne i ograniczą nakłady produkcyjne.

Protestujący uskarżali się też, że państwo nie stworzyło warunków finansowania wykupu ziemi, specjalnych kredytów, a rolnicy nie są w stanie na te cele zaciągać kredytów komercyjnych przy cenach za hektar ziemi od 40 do 100 tysięcy złotych. Według Stowarzyszenia potrzebne są linie kredytowe na zakup gruntów, a wielkość spłaty nie może przekroczyć wartości opłacanego czynszu dzierżawnego.

Dzierżawcy zapowiedzieli, że będą podejmować protesty w całym kraju. Podkreślili, że walczą o swoje interesy i 75 tysięcy pracowników, za których płacą składki na ZUS, a nie na KRUS.

Podobał się artykuł? Podziel się!