Jak poinformowała w poniedziałek rzeczniczka RDOŚ Justyna Januszewicz, fladry przekazano właścicielom tych gospodarstw rolnych, gdzie w ostatnich latach najczęściej były notowane ataki wilków.

- Tym projektem chcemy ograniczyć szkody ponoszone przez hodowców i zwrócić uwagę na konieczność zabezpieczania zwierząt gospodarskich. Fladry są jednym ze sposobów ochrony stad przed drapieżnikami - wyjaśniła.

To pierwszy tego typu projekt pomocy hodowcom realizowany w woj. warmińsko-mazurskim.

Zakup ponad 7 tys. metrów cienkiego sznura z naszytymi płachtami jaskrawoczerwonego materiału został dofinansowany przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Olsztynie.

Fladry rozwiesza się na wbitych w ziemię tyczkach wokół ogrodzenia pastwiska. Poruszające się na wietrze fragmenty materiału tworzą barierę, której wilki i inne drapieżniki boją się przekroczyć.

Populacja wilków na Warmii i Mazurach należy do najliczniejszych w kraju; jest szacowana na ok. 130 osobników. Występują one głównie w puszczach: Rominckiej, Boreckiej, Piskiej i Napiwodzko-Ramuckiej, oraz Lasach Skaliskich, a także na Wysoczyźnie Elbląskiej.

Wilk szary podlega w Polsce ścisłej ochronie gatunkowej. Właściciele gospodarstw, w których te drapieżniki wyrządziły szkody, mogą się ubiegać w RDOŚ o rekompensaty.

Wilki polują głównie na jelenie, sarny i młode dziki; zwierzęta gospodarskie stanowią ledwie 2-3 proc. ich diety. Według przyrodników do większości ataków na stada hodowlane dochodzi, gdy wypas prowadzony jest w pobliżu lasu, a inwentarz zostawiony jest bez dozoru. Zgodnie z przepisami rolnikom nie przysługuje odszkodowanie za szkody wyrządzone przez wilki, jeżeli zagryzione zwierzę pozostawało bez opieki od zachodu do wschodu słońca.

(PAP)

mbo/ amac/