PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Warszawie przybędzie kilka tysięcy... rolników

Warszawie przybędzie kilka tysięcy... rolników Do metropolii nazywanej „Miastem Stołecznym Warszawa” mają zostać włączone 32 gminy. Fot. Shutterstock

Autor: Tomasz Parzybut

Dodano: 07-02-2017 08:05

Tagi:

Posłowie Prawa i Sprawiedliwości chcą utworzenia nowego Miasta Stołecznego Warszawy z 32 okolicznymi gminami. W jednej chwili warszawiakami stanie się wielu rolników. Czy mają oni powody do obaw?



Pewne jest, że gminy utracą fundusze na rozwój obszarów wiejskich, które szerokim strumieniem płynęły dotychczas z PROW. Nowa metropolia warszawska będzie musiała w pierwszej kolejności wprowadzić zmianę planu zagospodarowania terenów wiejskich. W konsekwencji rolnicy stracą perspektywy rozwoju swoich gospodarstw. To tylko kilka faktów, które niosą za sobą poważne, dalekosiężne konsekwencje.

O tym, jak może się zmienić życie rolników po wchłonięciu ich gminy przez stolicę, kilkadziesiąt lat temu przekonali się mieszkańcy Ursynowa, dziś jednej z największych dzielnic Warszawy. W 1951 roku dołączono ją do stolicy.

- Pamiętam jakie ogromne problemy miała moja koleżanka, która na Ursynowie miała sporą stadninę koni. Urzędnicy bardzo szybko przekonali ją, kto tu dyktuje warunki. Zmieniono plan zagospodarowania terenów okolicznych gruntów. Diametralnie wpłynęło to na życie rolników. Ona jak i jej sąsiedzi musieli zrezygnować z działalności typowo rolniczej lub przeprowadzić się poza granicę miasta. Na Ursynowie nie ma już ani jednego rolnika - mówi nam pani Aleksandra Wysocka z referatu rolnictwa i ochrony środowiska gminy Lesznowola, dodając - ja również jestem rolnikiem, obawiam się, że podobny los może spotkać mnie oraz sąsiadów.

Podobnego zdania jest Krzysztof Turek, wójt Starych Babic, który nie ukrywa, że pomysł łączenia jego gminy z Warszawą jest abstrakcyjny – Czyni to się wszystko po to by partia rządząca w końcu miała swojego prezydenta. Połączenie na pewno odbędzie się ze szkodą dla rolników - przyznaje i zaznacza, że żaden z polityków nie pytał ich o zdanie. Pewnie dlatego, że gdyby tak się stało niemal wszyscy mieszkańcy opowiedzieliby się przeciwko połączeniu. -  Do czego mi życie w stolicy, jak chcę to wsiadam w pociąg i w niej jestem. Tutaj mam ciszę i spokój. Jestem szczęśliwy. Pan zobaczy, że jak połączą nas z Warszawą nasze miasto zacznie klepać biedę - przyznaje pan Wojciech Stosio, rolnik z Mazowsza.

Podobnego zdania jest pani Halina Bakalarska, która obawia się, że centralizacja spowoduje zamykanie najważniejszych miejsc w gminie: - Dziś mamy szkoły, urzędy, przychodnie. Daję im maksymalnie 5 lat. Zaraz się okaże, że wszystkie sprawy będziemy musieli załatwiać w Warszawie, a skoro tam będziemy dojeżdżali to szybko pozamykają nasze urzędy. Przyznam szczerze, że czegoś takiego nie spodziewałam się po PiS - kończy.

Połączenie 32 gmin to także ogromne, niespotykane dotychczas przedsięwzięcie biurokratyczne. Mieszkańców czeka wymiana dowodów, prawa jazdy oraz innych dokumentów. Z ulic zniknie kilka tysięcy tablic informacyjnych oraz adresowych. Koszty będą kolosalne. Pytanie tylko kto to sfinansuje? Kiedy w rozmowie z mieszkańcami rzucamy „wzrosną ceny gruntów”- czyli jedyny realny argument, który zachęca do przyłączenia, do większości naszych rozmówców ten argument nie przemawia.

-  Dziś za metr ziemi w naszym regionie płaci się 200-300 złotych, szalenie ciężko znaleźć coś poniżej tej ceny. To i tak bardzo dużo, na razie nie będzie ani nadmiernego wykupu, ani wzrostu wartości. Tym bardziej, że ziemię po zmianie przepisów ciężko sprzedać - mówi pani Aleksandra Dąbrowska. Do rozmowy wtrąca się także inny rolnik, który nie ukrywa emocji: - A po co mi nowi mieszkańcy? Przyjedzie jakiś pseudowarszawiak i zaraz mu będą przeszkadzały świnie i bydło. Zaraz stworzą jakiś pseudokomitet miejski i będę musiał rezygnować z hodowli, pan wspomni moje słowa! - kończy.

Ze zdaniem mieszkańców zgadza się wójt Starych Babic, który w ten sposób podsumował działanie polityków: - Nigdzie jeszcze na świecie nadmierna centralizacja się nie sprawdziła. Krótko mówiąc im większa centralizacja tym gorsza administracja. Przecież to nie jest takie proste, że podpiszą ustawę i nagle gminy zostaną przyłączone. Pozostaje problem podziału kompetencji, poza tym ogromne dzielnice nas zdominują. Nie jest możliwe byśmy przegłosowali 100 tysięczne Bemowo czy 200 tysięczny Mokotów, pamiętajmy, że interesy dzielnic w których powstają ogromne drapacze chmur są zupełnie inne od potrzeb mieszkańców terenów wiejskich. Jestem przekonany, że centrala nie dostrzeże naszych problemów - twierdzi Krzysztof Turek.

Projekt ustawy o ustroju Miasta Stołecznego Warszawy przewiduje przekształcenie obecnie istniejącego m. st. Warszawy w gminę Warszawa. Do metropolii nazywanej „Miastem Stołecznym Warszawa” mają zostać włączone 32 gminy: Błonie, Brwinów, Góra Kalwaria, Grodzisk Mazowiecki, Halinów, Izabelin, Jabłonna, Józefów, Karczew, Kobyłka, Konstancin-Jeziorna, Legionowo, Lesznowola, Łomianki, Marki, Michałowice, Milanówek, Nadarzyn, Nieporęt, Otwock, Ożarów Mazowiecki, Piaseczno, Piastów, Pruszków, Raszyn, Stare Babice, Sulejówek, Wiązowna, Wieliszew, Wołomin, Ząbki oraz Zielonka.

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (12)

  • mały grek 2017-02-09 10:04:28
    Po wspomnianej reformie samorządowej m.st. W-wy, rolnictwo, stanowiące ponad 80% obszaru byłej samodzielnej gminy Białołęka w ciągu kilku lat przestało istnieć. Wprawdzie istnieje jeszcze kilka gospodarstw - i to na terenie m.st. W-wy - ale ich los jest raczej przesądzony. Jak długo uda się im utrzymać w coraz trudniejszym rynkowo otoczeniu? To samo spotka rolnictwo w tych gminach, które maja być przyłączone do molocha.
  • mały grek 2017-02-09 09:53:38
    Teraz mieszkańcy gmin, które mają być wcielone do W-wy, powinni rozpisać referendum, czy chcą przyłączenia do molocha i utrzymywać go za własne pieniądze, czy chcą żyć na dotychczasowych zasadach, pracując na swój lokalny samorząd. W 1994 W-wę podzielono na samodzielne gminy, wśród których znajdowała sie wówczas obecna dzielnica Białołęka, której terytorium w ponad 80% stanowiły prywatne grunty rolne. Po kolejnej reformie ustroju miasta samodzielne gminy zlikwidowano, zamieniając na podległe ratuszowi śródmiejskiemu dzielnice z radami i burmistrzami, którzy we wszystkim są zależni od prezydenta W-wy. Ostateczny obraz tego rozwiązania wszyscy chyba widzą.

    Stolica każdego państwa, w zakresie funkcji stołecznych właśnie (urzędy centralne, infrastruktura itd.) powinna być finansowana z budżetu państwa, a nie z kieszenie ościennych jednostek samorządowych.

    W całej tej sprawie chodzi o pieniądze na finansowanie molocha, który w normalnych realiach finansowych i rynkowych nie mógłby się nigdy sam utrzymać. Ten wielki organizm, niezdolny do ekonomicznej samodzielności, będzie pasożytował właśnie na tych przyłączonych gminach, przejmując zarówno dotychczasowe ich dochody, jak i spekulując nieruchomościami.
  • tata 2017-02-09 08:33:55
    Przecież to POmysł Platformy. (klip wyborczy niejakiego Grabca). Ale o tym w TVN-ie ani słowa
  • ja 2017-02-08 15:01:50
    kolejny chory pomysł debili z pisu.
  • gruby 2017-02-08 09:46:41
    Za pazernie się za wszystko zabierają. Poczekaliby spokojnie na rozwój wydarzeń w aferze gruntowej i stara pełowska władza sama by się zaorała, nie trza chłopów z całego dawnego województwa warszawskiego przyłączać... A tak robią z siebie tylko pośmiewisko, jakby normalnie nie dało się jednego biletu na komunikację zrobić bez wydawania cebuliona złotych na szachery machery ze sztucznym powiększaniem i tak już rozlazłego fatalnie rozplanowanego "miasta".
  • tak trzeba 2017-02-08 09:38:28
    Brawo PIS!
  • z.. 2017-02-07 17:56:42
    :) To starych rolników też przyjmą , wszyscy młodzi już do Warszawki pojechali.
  • ekojajo 2017-02-07 13:05:13
    Ja mam ziemię w mieście co prawda w powiatowym.Jestem pozbawiony ONW mimo,że mam góry a obok płaskowyż poza miastem i ONW jest .Nie mogę ubiegać się o PROW min na działalność pozarolniczą i inną ,bo miasto pow 5000 mieszkańców.Sąsiedzi upierdliwi nie dają nić hodować,przeszkadza im nawet jeden piejący kogut,bo oni miastowi !!!!!
  • zibi 2017-02-07 10:19:20
    w miescie nie ma PROW oraz ONW tylko dopłaty podstawowe
  • RZ 2017-02-07 09:14:34
    A co z płatnościami z PROW ?
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.159.85.193
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!