- W przesłanych aneksach brakuje podstawowych zapisów. Nie ma w nich nic na temat odsetek za zwłokę ze strony zakładów. Nie wspominając już o ewentualnych kosztach sądowych czy komorniczych, które ponieśli rolnicy podczas toczących się postępowań - informuje Rober Jakubiec, prezes Lubelskiej Izby Rolniczej.

Większość rolników, która otrzymała całą należną kwotę główną nie toczyła żadnych postępowań sądowych. Byli to, jak wynika z naszych informacji, rolnicy, których należności za rzepak nie były również wysokie.

- W aneksach figuruje tylko zapis o kwocie głównej, tej z umów kontraktacyjnych. Myślę, że ZT w Bodaczowie chcą tak zachęcić i zwabić ludzi, by odstąpili od innych należności niż kwota główna. Nie rozumiem też dlaczego osobą, która podpisała pisma do rolników jest pan Skerczyński, właściciel zakładów, które stały się niewypłacalne już bardzo dawno temu - dodaje Jakubiec.

Z kolei Tomasz Lis, przedstawiciel zakładów, na zadane przez nas pytania nie udzielił odpowiedzi zasłaniając się brakiem dostatecznych, na obecną chwilę, informacji. 

Podobał się artykuł? Podziel się!