Najwięcej strażackich interwencji potrzebnych było w Wielkopolsce (ok. 300), na Mazowszu (173), w Podkarpackiem (170) i Pomorskiem (127). Strażacy usuwali gałęzie, konary i drzewa z dróg oraz poluzowane elementy uszkodzonych dachów czy reklam.

W Bieńkach na Mazowszu drzewo przewróciło się na jadący samochód osobowy. 26-letni kierowca poniósł śmierć, a dwoje pasażerów zostało rannych. W Proboszczowicach (Łódzkie) został ranny 53- letni strażak OSP, wyjeżdżający do akcji usuwania szkód. Został uderzony skrzydłem drzwi garażowych pchniętych podmuchem wiatru. Trafił do szpitala.

Dwie osoby zostały ranne, gdy w nocy z soboty na niedzielę na samochód w miejscowości Mokre (Świętokrzyskie) upadło drzewo. Strażacy interweniowali w całym regionie ponad 170 razy, głównie usuwając drzewa, które tarasowały drogi, spadły na budynki lub zerwały linie energetyczne. Wichura zerwała lub uszkodziła 30 dachów, m.in. dach budynku urzędu gminy w Tarłowie.

Dwie osoby zostały ranne, a trzy samochody uszkodzone w wyniku nocnej wichury w Wielkopolsce. Strażacy interweniowali ponad 300 razy, usuwając jej skutki. Powalone drzewo uszkodziło też dach basenu miejskiego w Rawiczu. Kilkaset miejscowości w regionie pozbawionych jest prądu - naprawy uszkodzonych linii energetycznych mogą potrwać do późnego popołudnia.

Bez prądu w niedzielę rano było też ok. 10 tys. odbiorców z północno-wschodniej Polski, głównie w okolicach Ełku i Giżycka, a także Bielska Podlaskiego. Silny wiatr pozrywał linie energetyczne, także dachy i łamał pnie drzew, które blokowały lokalne drogi. W ciągu ostatniej doby podlascy strażacy interweniowali 78 razy, usuwając skutki wichury. W okolicach Szepietowa silny wiatr zerwał ok. 30 m kw. dachu w budynku mieszkalnym. Straty wyceniono na 10 tys. zł.

Na Podkarpaciu strażacy interweniowali około 170 razy. Bez prądu jest ponad 6,5 tys. odbiorców. Uszkodzonych zostało ok. 50 odcinków linii średniego napięcia i ponad 300 stacji transformatorowych.

W Łódzkiem strażacy interweniowali ok. 400 razy. W miejscowościach Rzeczyca i Opoczno wichura zerwała kilka dachów. W tym ostatnim mieście zerwało ok. 400 m kw. dachu z bloku mieszkalnego. Spadające jego elementy uszkodziły kilka samochodów. Jak mówią strażacy, najwięcej problemów jest z powalonymi drzewami, z których część blokuje ulice lub pozrywała linie energetyczne.

Na Warmii i Mazurach strażacy interweniowali 136 razy. Usuwali głównie połamane gałęzie i drzewa, tarasujące drogi, ale także pozrywane reklamy, anteny i rynny. Prądu nie ma 11 miejscowości w północno-wschodniej części regionu. Chodzi o gminy Srokowo, Kętrzyn, Górowo Iławeckie i Biskupiec. Energetycy muszą wymienić tam połamane pod naporem zwalonych drzew słupy energetyczne.

Skutki wichury odczuła także kolej. Od piątku odnotowano ponad 100 różnego rodzaju awarii, były liczne opóźnienia pociągów. Wiatr uszkadzał sieć trakcyjną, powodował awarie urządzeń sterowania ruchem kolejowym, przewracał na tory drzewa i słupy telefoniczne, łamał rogatki na przejazdach kolejowo-drogowych. Tylko w sobotę z powodu złych warunków atmosferycznych opóźniło się 141 pociągów pasażerskich i 88 pociągów towarowych.

W województwie pomorskim uszkodzonych zostało ok. 650 stacji średniego napięcia, najwięcej w powiatach: kartuskim, starogardzkim, wejherowskim i tczewskim. Uszkodzenia są stopniowo naprawiane.

W Zachodniopomorskiem uszkodzeniu uległo 400 stacji średniego napięcia, ale do niedzielnego przedpołudnia udało się większość z nich naprawić. Pojedyncze gospodarstwa w rejonie Gryfina, gdzie uszkodzonych było prawie 48 stacji, jeszcze są pozbawione prądu. Jedynym poważniejszym zdarzeniem spowodowanym przez silny wiatr było uszkodzenie dachu hali sportowej w Polanowie koło Koszalina. W sumie strażacy interweniowali w całym regionie ok. 200 razy.

Według ostatnich prognoz, pogoda ma zacząć się poprawiać, a wiatr słabnąć.

Źródło: PAP