Wielkopolscy rolnicy protestowali w godz. 10 – 13. Co pół godziny wstrzymywali ruch na trasie maszerując przez kilkanaście minut po przejściu dla pieszych w Koszutach, w gminie Środa Wielkopolska. Wspierała ich delegacja producentów warzyw i ziemniaków z okolic Sieradza (woj. łódzkie), pod egidą Unii Warzywno-Ziemniaczanej.

Główne powody protestu to gwałtowne spadki cen skupu żywca wieprzowego i brak dostatecznego wsparcia rządu w przeciwdziałaniu ASF. Jak mówili rolnicy, stawki skupu tuczników spadły ostatnio o 1,5 zł na kilogramie. Wirus ASF nadciąga milowymi krokami, ale wygląda na to, że rząd wcale nie myśli już o przeciwdziałaniu rozprzestrzenianiu się choroby, a jedynie czeka na rozwój wypadków. Jedyne, choć również wątpliwe, wsparcie dotyczy hodowców trzody w strefach już ogarniętych ASF. Rolnicy domagali się pomocy państwa w zabezpieczaniu gospodarstw, szybkiego odstrzału dzików, oraz interwencji rządu na rynku, by ustabilizować ceny żywca i zagwarantować zbyt zdrowych tuczników z polskich gospodarstw.

Producenci ziemniaków i warzyw żądali z kolei zablokowania niekontrolowanego importu płodów rolnych do Polski, umożliwienia eksportu polskich ziemniaków i warzyw na rynek unijny i rynki wschodnie, oraz ingerencji państwa zmierzającej do zapewnienia zbytu polskich warzyw na rynku wewnętrznym za uczciwe stawki, uwzględniające koszty produkcji.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!