W związku z wykryciem na Litwie przypadków afrykańskiego pomoru świń, Rosja pod koniec stycznia wstrzymała import wieprzowiny z całej Unii Europejskiej. W ocenie Komisji Europejskiej, jak też polskiej branży mięsnej, działania Rosji w tej sprawie są nieproporcjonalne w stosunku do zaistniałej sytuacji.

Jak stwierdził zarząd WIR w ogłoszonym stanowisku, decyzja o wstrzymaniu importu wieprzowiny z UE stanowi "poważny cios nie tylko dla wciąż mało stabilnego polskiego rynku wieprzowiny, lecz także dla długofalowego programu odbudowy produkcji trzody chlewnej". Dodano, że "dla polskich hodowców oznacza to brak zbytu dla ok. 1 mln sztuk tuczników w ciągu roku". "Skutki embarga najboleśniej odczują rolnicy z Wielkopolski, która, obok województwa kujawsko-pomorskiego, jest rejonem o najwyższej w Polsce koncentracji tej hodowli" - napisano w dokumencie.

Według WIR, choć ostateczna reakcja naszego rynku na tak drastyczne zahamowanie możliwości zbytu nie jest jeszcze znana, wielkopolscy rolnicy już odczuwają skutki tego embarga. "Napływające sygnały o spadku cen i ograniczaniu skupu już teraz wymagają zdecydowanych działań" - podkreślono.

Zdaniem Izby należy się liczyć z pogorszeniem sytuacji ekonomicznej gospodarstw produkujących żywiec wieprzowy oraz kondycji polskich zakładów przetwórczych.

Jak napisał w imieniu zarządu prezes Wielkopolskiej Izby Rolniczej Piotr Walkowski, potrzebne jest niezwłoczne uruchomienie odpowiednich mechanizmów interwencji - nie tylko rynkowych, ale i dyplomatycznych.

"Spodziewamy się także podjęcia bardzo intensywnych działań dla pozyskania nowych, alternatywnych rynków zbytu polskiej wieprzowiny, licząc w tym względzie na konstruktywną współpracę polskiego rządu, agencji i innych instytucji państwowych ze związkami - zarówno producentów rolnych, jak i przetwórstwa rolno-spożywczego" - podkreślono w dokumencie.

UE eksportuje rocznie do Rosji 500 tys. ton wieprzowiny, co stanowi ok. 30 proc. całego unijnego eksportu tego mięsa. W 2013 roku eksport wieprzowiny z Polski do Rosji i na Białoruś wyniósł 85 tys. ton, a jego wartość przekroczyła 800 mln zł.

Wirus afrykańskiego pomoru świń wykryto na Litwie od koniec stycznia u padłych dzików na pograniczu białoruskim, na terenie rejonów solecznickiego i orańskiego. Służby weterynaryjne utrzymują, że nie stwierdzono dotychczas zwiększonej śmiertelności u świń. W Polsce nigdy tej choroby nie zanotowano.