Grupa miała działać w latach 2010-2016. Osoby podejrzane to w dużej mierze mieszkańcy Wielkopolski. Postępowanie w tej sprawie prowadzi Centralne Biuro Śledcze Policji pod nadzorem Wielkopolskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Poznaniu.

Policjanci z poznańskiego CBŚP przejęli dotąd w sumie 170 ciągników rolniczych i maszyn, co do których zachodziło podejrzenie, że pochodziły z kradzieży. Jednostkowa wartość tych sprzętów waha się od kilkudziesięciu do kilkuset tys. zł.

Rzeczniczka CBŚP kom. Iwona Jurkiewicz poinformowała PAP, że w wyniku badań z udziałem biegłego z dziedziny mechanoskopii do tej pory zidentyfikowano 72 ciągniki i maszyny pochodzące z kradzieży o łącznej wartości przekraczającej 24 mln zł. Część odzyskanych sprzętów została już zwrócona prawowitym właścicielom.

"Jak wynika z materiałów sprawy, kradzieży ciągników dokonywano głównie na terenie Niemiec, Wielkiej Brytanii, Francji, Danii i Szwecji. Następnie maszyny te transportowane były na terytorium Polski, gdzie wyspecjalizowani członkowie grupy legalizowali skradzione pojazdy przez zmiany cech identyfikacyjnych i fałszowanie dokumentów" - podała rzeczniczka.

23 osobom przestawiono zarzuty udziału w zorganizowanej grupy przestępczej, a także zarzuty kradzieży, paserstwa, oszustw, fałszowania dokumentów i przerabiania znaków legalizacyjnych. Trzy osoby mają zarzut kierowania grupą.

Wobec 17 zatrzymanych sądy zastosowały tymczasowe aresztowanie. Podejrzanym grożą kary nawet do 15 lat więzienia. Wartość mienia przejętego od podejrzanych na poczet przyszłych kar sięga 1,9 mln zł.

Naczelnik wydziału zamiejscowego Prokuratury Krajowej w Poznaniu prok. Piotr Baczyński powiedział PAP, że w grupie przestępczej obowiązywał podział ról. "Część osób zajmowała się kradzieżami i transportem maszyn i urządzeń do Polski. Inne zajmowały się fałszowaniem oznaczeń pojazdów, fałszowaniem dokumentacji i rejestrowaniem pojazdów" - powiedział.

Jak wyjaśnił, część urządzeń była rozprowadzana przez paserów, inne wprowadzano na oficjalny rynek. Niektóre sprzęty były w trakcie legalizacji "odmładzane".

Przygotowane maszyny sprzedawano za pośrednictwem legalnie działających firm, z wykorzystaniem portali internetowych. Nabywcami byli przede wszystkim rolnicy, którzy kupowali sprzęt po atrakcyjnych cenach.