Zaduszki rozpoczęły się mszą św. w kościele pw. św. Wojciecha w Poznaniu. Później uczestnicy przeszli na Cmentarz Zasłużonych Wielkopolan, gdzie złożyli kwiaty na grobie Cecylii i Stanisława Mikołajczyków. Sobotnie obchody zwieńczyła konferencja naukowa na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza.

W kolejnych dniach spotkania przy pomnikach i tablicach poświęconych Mikołajczykowi zorganizowane zostaną w Gnieźnie, Damasławku, Wągrowcu i Dobrzycy. Wielkopolskie obchody organizowane są po raz trzynasty.

- Przywracanie pamięci o premierze Mikołajczyku zapoczątkowaliśmy w 1988 roku w Dobrzycy. Gdy w 2000 roku sprowadzono jego prochy do kraju uznaliśmy, że obchody powinny objąć całą Wielkopolskę - powiedział w sobotę ich współorganizator, europoseł Andrzej Grzyb, prezes Zarządu Wojewódzkiego PSL w regionie.

- Jednocześnie chcemy przypominać osoby, które rozpoczęły upamiętnianie Mikołajczyka, wiele z nich już odeszło. To m.in. prezes Towarzystwa im. Stanisława Mikołajczyka Edward Dębowski, dzięki któremu w Poznaniu stoi pomnik premiera. To on również przyczynił się do sprowadzenia prochów Mikołajczyka do Polski - dodał.

Stanisław Mikołajczyk urodził się w Westfalii w 1901 roku. W 1910 r. jego rodzina sprowadziła się do Borzęcic pod Koźminem Wielkopolskim. Potem Mikołajczyk osiadł w Strzyżewie koło Dobrzycy.

Bił się w powstaniu wielkopolskim i wojnie polsko-bolszewickiej. W latach dwudziestych rozpoczął działalność w organizacjach ludowych.

W 1930 roku kupił gospodarstwo rolne w Międzylesiu k. Wągrowca. Potem, kiedy był posłem na Sejm i radcą Wielkopolskiej Izby Rolniczej, z pomocą teściów wybudował dom w Poznaniu.

Od 1943 do 1944 roku był premierem rządu emigracyjnego, a w latach 1945-1947 pełnił funkcję wicepremiera Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej. W 1945 r. został prezesem PSL. Dwa lata później, zagrożony aresztowaniem, musiał uciekać do USA.

Jak podkreślił Andrzej Grzyb, ocena dorobku Mikołajczyka z roku na rok wypada coraz korzystniej.

- Coraz wyraźniej widać, jak wielkim był Wielkopolaninem, Polakiem, ale również obywatelem świata. Może być wzorem moralnym, ale także przykładem dobrego, rozumnego patriotyzmu. Powtarzał, że spraw Polski nie należy rozstrzygać w Londynie, ale w Polsce w Warszawie - powiedział.

Stanisław Mikołajczyk zmarł 13 grudnia 1966 roku w Waszyngtonie.