Podczas wczorajszej sejmowej debaty nad zmianami w Kodeksie pracy poseł Zbigniew Babalski upomniał się o bezrobotnych z terenu warmińsko-mazurskiego.

Poseł zacytował opracowanie dotyczące bezrobocia.

- Komisja rolnictwa zleciła Biuru Analiz Sejmowych taki oto temat: Diagnoza zjawiska bezrobocia w Polsce w latach 2003–2013 z uwzględnieniem bezrobocia na wsi - powiedział. - Pozwolę sobie zacytować dwa fragmenty. Uwagi ogólne. Od początku przemian ustrojowych, czyli od początku lat dziewięćdziesiątych XX w., w Polsce pojawiło się nieznane wcześniej zjawisko bezrobocia. Trwająca od ponad 20 lat sytuacja na rynku pracy stała się zjawiskiem utrwalonym, a w ostatnich latach – dotkliwie pogłębiającym się. Szeroko rozumiane bezrobocie powinno być jednym z ważniejszych zagadnień w polityce społecznej państwa – ukłon w stronę pana ministra. Liberalizm gospodarczy oraz doktrynalna i mało efektywna prywatyzacja doprowadziły do nieodwracalnej dewastacji gospodarki kraju. Zniszczono wiele sztandarowych fabryk, zakładów pracy (stocznie, cukrownie, cementownie, przemysł lekki), a zatem zniszczono całe gałęzie gospodarki. Polityka liberalna wyprodukowała setki tysięcy bezrobotnych obywateli.

Poseł podkreślił, że brak miejsc pracy wymaga pilnych działań na wsi:

- Jeszcze jeden cytat, bezpośrednio związany z elastycznym rynkiem pracy, elastycznymi formami zatrudnienia, jest to tutaj krótko opisane. Zacytuję jeden fragment: Elastyczne formy zatrudnienia. Odrębnym czynnikiem i problemem bezrobocia jest nadużywanie przez pracodawców elastycznych form zatrudnienia. Oznacza to zatrudnienie na czas określony oraz umowy zlecenia czy umowy o dzieło. W Polsce odbywa się to w sposób niekontrolowany, ze szkodą dla pracobiorców i budżetu państwa. Elastyczne formy zatrudnienia nie zwiększają liczby miejsc pracy, są nadużywane i tworzą liczną grupę osób zagrożonych bezrobociem. Ta opinia jest do pobrania w Biurze Analiz Sejmowych, więc każdy z posłów może tę opinię wziąć i zapoznać się z nią. Możemy o niej dyskutować, czy ona jest trafna, czy nie, ale panie ministrze, dzisiaj w Polsce nie potrzeba elastycznych form pracy, potrzeba miejsc pracy. Region warmińsko-mazurski to dzisiaj obszar strukturalnego bezrobocia, ponad 23 proc. Ci ludzie nie rozumieją, co to znaczy elastyczny rynek pracy. Oni po prostu oczekują mocnych działań, chociażby tego, o czym mówił mój poprzednik, uruchomienia zamrożonych pieniędzy, które po prostu są odłożone w kasie, zamiast pracować, żeby to bezrobocie w jakiś sposób zmniejszać, nie poprzez kolejne wymyślone formy dotyczące elastycznego rynku pracy.

W tym kontekście poseł pytał, "kiedy zostaną uruchomione pieniądze, które nie są własnością budżetu państwa, a własnością pracodawców, bo to oni odkładają te pieniądze, żeby w trudnych chwilach mogły one pracować na tworzenie nowych miejsc pracy?"

Podobał się artykuł? Podziel się!