PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Wieś to potencjał, nie kłopot

Wieś to potencjał, nie kłopot

- Trzeba tak traktować dostępne na wieś i rolnictwo środki unijne, aby gdy się skończą, pozostała wartość dodana – mówili uczestnicy sesji „Rozwój wsi czy wspieranie rolnictwa?”, odbywającej się w ramach Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.



Kończy się okres realizacji PROW. Jakie wnioski wynikają z tego dla programu na okres następny? Środki w ramach PROW 2014-2020 będą niewielkie, trzeba wykorzystać je tak, aby nie tylko wydać pieniądze, ale przede wszystkim wydać je rozumnie – podkreślali uczestnicy dyskusji prowadzonej przez Radosława Iwańskiego, redaktora naczelnego „Farmera”.

- Najwyższy czas pomyśleć, że naszym celem nie jest wydawanie pieniędzy, a wydawanie pieniędzy mądrze – mówił Marek Zagórski, prezes Europejskiego Funduszu Rozwoju Wsi Polskiej.

Waldemar Guba, dyrektor  Departamentu Unii Europejskiej i Współpracy Międzynarodowej MRiRW podkreślił z kolei, że nie można mówić o programach rozwoju adresowanych do wsi tylko w kontekście PROW. Według posła Jana Krzysztofa Ardanowskiego, w kończącym się PROW przewidziano wiele działań, ale i struktura naszego rolnictwa jest skomplikowana. – „Znaj proporcje mocium panie”, nie przeceniajmy tych środków – mówił poseł. – Z tych środków skorzystało około 10 proc. rolników, bo więcej pieniędzy nie było.

Na konieczność powiązania rozwoju wsi i rozwoju rolnictwa zwrócił też uwagę dr Mirosław Drygas, dyrektor Instytut Rozwoju Wsi i Rolnictwa, Polska Akademia Nauk, przypominając, że obecnie ponad 60 proc. osób mieszkających na wsi nie ma związku z rolnictwem.

Z kolei Mirosław Leszczyński, dyrektor generalny i prezes zarządu John Deere Polska podkreślił rolę i potrzebę inwestycji: - Średnio w Unii Europejskiej na jeden hektar inwestuje się 190 dolarów, we Francji i Niemczech ponad 200, a w Polsce 100 - mówił. – Na wieś muszą trafiać pieniądze, inaczej będą uciekały z niej dzieci.

Podkreślił też, że rolnik to solidny klient – zaledwie 7-10 maszyn trzeba było odebrać, bo były niespłacone.

Według Zenona Pokojskiego, członka zarządu Grupy Azoty Zakłady Azotowe Puławy SA, pomimo że reprezentuje on wytwórcę nawozów, najistotniejsze jest dostarczanie korzyści rolnictwu:

- Lepsze zarobki rolnika to lepszy partner dla nas, stąd nasz nacisk na dokształcanie przedstawicieli, dystrybutorów, którzy zadbają o optymalne wykorzystanie nawozów.

Z tych ocen wynika wniosek: o strategicznych celach rozwoju nie można myśleć w kontekście tylko jednego programu, jakim jest PROW. Na wiele działań służących rozwojowi wsi trzeba pozyskać środki z polityki spójności. Jednak pieniądze przeznaczone dla wsi „powinny być znaczone”, żeby nie rozmyły się w ogólnych budżetach przeznaczanych na różne cele. Wieś nie może być postrzegana jako kłopot, ale jako potencjał do wykorzystania. Są pomysły na rozwój ekonomiczny polskiej wsi, ale to musi być rozpisane na wszystkie elementy działania polskiego rządu i instytucji publicznych. Praca tworzy bogactwo – z aktywizacji jednej trzeciej bezrobotnych można uzyskać równowartość wsparcia przekazywanego przez Unię – mówili uczestnicy sesji.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (11)

  • wład 2013-05-24 08:51:29
    Że trzeba mądrze wydawać to, panie Zagórski, wiadomo. Ale czy u nas to możliwe?
  • raxtus 2013-05-15 22:44:56
    Zgodzę sie z tym, ze jajogłowi z Brukseli chcą wyrwać jak najwięcej dla siebie, ale trzeba pilnować tego - to jest w gestii rolników - żeby najmniej było środków na działania o których wspomina 'jach', wiadomo, że te pieniądze wchłoną znajomi 'królika' czyli marka Sawickiego, największego szkodnika w rolnictwie, dlatego siły rolników powinny przeciwstawić się politykom i żądać miejsc pracy, bo frazesy pod tytułem 'nauka' temu panu szczególnie nie wychodzą
  • raxtus 2013-05-15 21:09:20
    Ok, rozumiem, wiem, ze wiele spraw jest na głowie postawionych, chdziło mi o to raczej, żeby mali mogli korzystać z środków na tworzenie dla siebie miejsc pracy, coś w rodzaju samozatrudnienia, bo i tak nikt im nic nie da, a socjal o nich zapomni, oczywiście mówiąc "mali" mam na myśli co najmniej 5ha
  • jach 2013-05-15 21:08:32
    Koledzy rolnicy zauważcie ,że nasi jajogłowi biurokraci atakują środki unijne (mądrze) jeszcze przed ich podziałem. Już sam tytuł sesji kongresu mówi ,że chcą urwać jak najwięcej dla siebie a jak najmniej przeznaczyć na PROW i inne programy z kórych korzystają bezpośrednio rolnicy i rolnictwo. Będą chcieli przeznaczyć jak najwięcej na seminaria, konferencje, analizy, szkolenia ,opracowania, inkubatory,przezawodowienia, bo z tego oni mogą coś uszczknąć .Wyszkolą kolejnych bezrobotnych spawaczy ,kasjerki, operatorów koparki, fryzjerki itp. Jeżeli któreś dostanie pracę to tylko dlatego, że mniej wyszkolonego zwolniono, bo tych zawodów nie brakuje.
    Byłem na takim szkoleniu i zarobili tam prowadzący, ci co pisali program oraz pani od cateringu. Kilku rolników "z łapanki"-bo pani z ODR prosiła-tyle ,że zjedli obiad. Po co mają dzielić na wsparcie po 300 tys i brać za jedno opracowanie ,biznesplan ,program rozwoju,wniosek-jeśli mogą to podzielić po 50 tys i wziąć za sześć.
    Ze środków na PROW skorzystało 10% rolników ale są to gospodarstwa towarowe, które dziś mogą konkurować z Europą i to nie są wyrzucone pieniądze.Znam za to wiele programów ,gdzie pieniądze zmarnowano, ale nie w rozumieniu biurokratów, bo oni na tym skorzystali.
    Szykują więc ostry skok na unijną kasę. ZOBACZYCIE!!
  • arszczecin 2013-05-15 15:19:59
    brygada rr, to ty na zachodzie ja na wschodzie :) ja zsz.

    @ raxtus, nie odbierajmy tylko prawa do samodecydowania o sobie. a małym wielki szacunek ze próbują.
  • raxtus 2013-05-15 13:25:32
    no tak, do tego trzeba dorzucić ziemię, tzn, ANR nie powinna już dotować ministra rostowskiego, tylko dać ziemię tym co jej potrzebują, przypomnę Wam, że minister sawicki każdemu zabrał po kawałku, i co z tego wyszło, wg. mnie nie można już robić sztucznej fasady dla małych gospodarstw, bo one sobie nie poradzą i tak wcześniej czy później przestaną istnieć, przecież gadanie w stylu, że mały też może produkować na lokalny rynek może ma sens, ale nie u nas
  • Brygada_RR 2013-05-15 13:19:38
    Pow. myśliborski :)
  • arszczecin 2013-05-15 13:10:17
    ziomuś, która część zachpom jesteś?,
  • Brygada_RR 2013-05-15 13:03:52
    Zgadzam się w pełni z "arszczecin" (też klikam z zach.-pom.). Niestety za te 2-3 lata ta ziemia i tak nie będzie dostępna dla polskiego rolnika, bo nie będzie już żadnych preferencji dla nas na jej zakup - to po pierwsze, a po drugie - nawet jeśli nasi "mądrzy" coś wymyślą, to i tak z tego nici, bo ta ziemia będzie już wcześniej kredytowana preferencyjnie, więc nie będzie się kwalifikować do pomocy. Kupią ją więc sobie ci rolnicy, których rodzime państwa wiedzą jak ważna jest niezależność żywnościowa dla kraju!
  • arszczecin 2013-05-15 12:14:26
    "Są pomysły na rozwój ekonomiczny polskiej wsi, ale to musi być rozpisane na wszystkie elementy działania polskiego rządu i instytucji publicznych. Praca tworzy bogactwo"

    jaki rozwój? jakie pomysły? jak można przewidywać rozwój jeśli młody rolnik kupuje 100 ha ziemi, bierze na to kredyt anr, obciąża te ziemię hipoteką, i pozostałe też. przez 15 lat nie weźmie żadnych kredytów, zero inwestycji bo spłaca ziemię. a wystarczy marny rok, zrobi parę setek tyłu, kredyt z 3 % zrobi się 40% ( 22 przeterminowany, 16% komornik plus koszty) . nie zdarzył zacząć a już skończył.

    u nas w regionie za 2-3 lata ziemi będzie w pip. tej dziś sprzedawanej z anru, po 25-45 tys/ha.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.162.227.37
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!