Nasze przepisy nijak nie przystają do standardów Unii Europejskiej i skutecznie blokują rozwój winiarstwa w Polsce. Próbowali to jeszcze raz unaocznić przedstawicielowi Ministerstwa Rolnictwa winiarze z Podkarpacia podczas swojego zjazdu.

Winiarze z Podkarpacia zrobili już naprawdę wiele, by resorty - rolnictwa i finansów poznały ich kłopoty. Ale teraz, kiedy ich wina czekają w piwnicach - oni też czekają, bo muszą, na korzystniejsze przepisy. Na razie zadowolenie winiarzy jest połowiczne. Co prawda, wolno im legalnie produkować wino gronowe, za to nie wolno legalnie sprzedawać. W Unii Europejskiej drobni producenci nie podlegają aż takim rygorom.

Podobne winnice u naszych południowych i zachodnich sąsiadów z powodzeniem na siebie zarabiają. W Polsce wciąż są wyłącznie przydomowym hobby.

Źródło: www.ejaslo.pl

Więcej o problemach polskiego winiarstwa na stronach naszego portalu:

Winobranie bez wina to przecież kpina!
Nowe przepisy na rynku wina!
Reforma rynku wina