Kontrole straży granicznej, specjalne przepustki i kilkukilometrowe objazdy do pól położonych tuż za miedzą to była codzienność. Wraz z wejściem umowy Schengen kończą się te paradoksy.

Wieś Ściborzyce Wielkie. Tu najwięcej gospodarzy od pokoleń jest właścicielami ziemi położnej po czeskiej stronie granicy. Niektórzy ze względu na trudności z dojazdem oddali ziemię w dzierżawę kolegom, którzy mieli więcej cierpliwości. Tak jak Leszek Kwec, który po czeskiej stronie uprawia kilkadziesiąt hektarów .

Leszek Kwec, rolnik ze wsi Ściborzyce Wielkie – „Od roku 45 staraliśmy się zawsze o przepustki, to były przepustki gospodarcze, jeszcze jedna mi się taka przepustka z 1959 roku zachowała.”

Rolnicy Czescy i Polscy na pograniczu nie mogli tez wzajemnie pomagać sobie w uprawie ziemi czy w czasie spiętrzenia prac żniwnych.

Mariusz Bandurski, rolnik ze wsi Ściborzyce Wielkie – „Jak chcieliśmy kiedyś usługę kombajnowania zamówić z Czech, to był problem, bo nie było możliwości przejazdu.”

Teraz te przeszkody są już historią, mjr Robert Szymański, komendant placówki granicznej w Pietrowicach – „Rolnicy, tak jak wszyscy obywatele państw członkowskich należących do strefy Schengen będą mogli w każdym miejscu i o każdej porze przekraczać granicę.”

Kończą się też inne paradoksy w przygranicznych wsiach. To wieś Chomiąża, którą tylko mała rzeka dzieli od wsi Chomyż. Mieszkańcy wybudowali mostek na wprost sklepu, z którego jednak nie mogli korzystać. Było to naruszeniem prawa, tak jak odwiedzanie przyjaciół po polskiej stronie nawet wówczas, gdy powstało przejście graniczne. Nic dziwnego, że teraz mieszkańcy nie ukrywają radości z otwarcia granicy.

Karol Zelnik, mieszkaniec wsi Chomy – „Znamy się z sąsiadami z polskiej strony i te przyjaźnie są bardzo fajne.”

mjr Robert Szymański komendant placówki granicznej w Pietrowicach – „Tutaj na naszym terenie jest sporo mostków, które łączą Polskę z Czechami i przez te mostki, również będzie można przekraczać granicę, nawet i przez rzekę jeśli stn wody n to pozwoli.”

Mieszkańcy polsko - czeskiego pogranicza z niecierpliwością czekali więc na otwarcie granic i zdjęcie wszystkich przeszkód na drogach i szlakach turystycznych.

Źródło: Agrobiznes/Mariusz Drożdż

Podobał się artykuł? Podziel się!