Według Sławomira Izdebskiego przyczyną wznowienia protestów jest niespełnienie postulatów rolniczych, prócz żądania wypłaty odszkodowań za zniszczenia w uprawach spowodowanych przez dziki.

Akcja protestacyjna zostanie wznowiona w całym kraju. Rozpocznie się ona 18 kwietnia o godzinie 11-tej w Warszawie marszem członków grup producenckich, reprezentantów województw i organizacji zrzeszonych w OPZZRiOR z Torwaru. Marsz ma dotrzeć pod siedzibę PSL, a tam ma zostać przygotowana niespodzianka dla ministra Sawickiego. Później uczestnicy protestu przejdą przed gmach kancelarii premiera. Na 13-tą zaplanowano w "zielonym miasteczku" przed KPRM konferencję prasową na temat dalszej akcji protestacyjnej.

Według OPZZRiOR, minister Marek Sawicki będący także członkiem władz PSL ponosi prawie całą winę za katastrofę w polskim rolnictwie. PSL nie podjęło żadnych działań mających na celu zmobilizowanie ministra Sawickiego do podjęcia realizacji rolniczych postulatów. Zbierane są już podpisy pod wnioskiem o odwołanie Marka Sawickiego. Po 25 kwietnia wniosek ten zostanie złożony w kancelarii prezydenta Komorowskiego. Stosunek do tego wniosku wiążę się z poparciem prezydenta przez rolników w majowych wyborach lub jego brakiem.

Planowana jest również akcja w Sejmie podczas głosowania nad ustawą Prawo łowieckie. Jeżeli ustawa nie będzie przegłosowana pomyślnie, to delegacja OPZZRiOR nie wyklucza blokady Sejmu. Według Sławomira Izdebskiego, nie do przyjęcia jest obecna sytuacja, gdy w sprawie zniszczeń dokonanych przez zwierzynę myśliwi są sędziami we własnej sprawie. Musza ich zastąpić niezależne komisje do szacowania strat.

Niewielu rolników zdaje sobie sprawę, że odszkodowania za straty poczynione przez dziki mają jednorazowy charakter, a ograniczone są przez wysokość pomocy de minimis przysługującą w wysokości 15 tys. euro na trzy lata. Jeżeli problemy z dzikami powtórzą się na jesieni lub zima, to rolnicy ponownie będą musieli protestować na ulicach, aby upomnieć się o odszkodowania. Program zapowiedziany przez ministra Sawickiego dotyczący odstrzału dzików nie jest realizowany. Niestety w Polsce nie zrobiono tego, co na Litwie, gdzie wykorzystano nawet jednostki wojskowe do odstrzału dzików. Rezultatem jest nadal masowe niszczenie upraw przez te zwierzęta. Ma to miejsce nawet na tych terenach gdzie przedtem nie było dzików.