Porozumienia rzeszowsko-ustrzyckie, podpisane w nocy z 18 na 19 lutego 1981 r. w Ustrzykach Dolnych i 20 lutego 1981 r. w Rzeszowie, zakończyły trwający 50 dni strajk rolników. Strajk rozpoczął się w Ustrzykach, później strajkujący przenieśli się do Rzeszowa. Mimo usilnych prób Służby Bezpieczeństwa, w ramach akcji o kryptonimie KRET, peerelowskim służbom nie udało się go rozbić przed podpisaniem porozumienia między strajkującymi a rządem. W podpisaniu porozumień, obok regionalnych działaczy NSZZ "S", wzięli udział w 1981 r. Lech Wałęsa i Bogdan Lis.

Uroczystości rocznicowe to ostatnie spotkanie Lecha Kaczyńskiego z rolnikami. Odbyły się w tuchowskim Sanktuarium NNMP. Prezydent wziął tam udział w mszy św. w intencji uczestników strajków chłopskich, rolników i mieszkańców wsi polskiej. Po mszy spotkał się z mieszkańcami i uczestnikami wydarzeń z 1981 r., dziewięcioro z nich dekorując medalami i odznaczeniami państwowymi.

Odznaczeni to: Jan Gwizdała, Józef Lewicki, Władysław Żabiński, Stanisław Burnat, Eugeniusz Jędrzejczak, Zbigniew Nosek, Maria Stolarz, Jan Zelek i pośmiertnie Stanisław Chrobak.

Prezydent po raz kolejny dał dowód na to, że sprawy wsi i rolnictwa były bliskie jego sercu. Prezydent powiedział podczas uroczystości, że mimo znacznego rozwoju polskiej wsi w ciągu ostatnich 20 lat, wciąż boryka się ona z poważnymi problemami. Lech Kaczyński podkreślił, że jest zwolennikiem równomiernego rozwoju; jego zdaniem mieszkańcy wsi powinni mieć takie same szanse rozwoju jak inni Polacy. Z niepokojem - jak dodał - obserwuje jednak plany długofalowego rozwoju, które zakładają preferowanie jednych grup społecznych, przy jednoczesnym pogarszaniu sytuacji innych.

Temu będę się chciał, w ramach swoich kompetencji jako prezydenta RP, z całą mocą przeciwstawiać - zastrzegł Lech Kaczyński. - Między innymi po to powołaliśmy przy prezydencie Radę Rozwoju, która spotka się nie później jak we wtorek po to, żeby znajdować alternatywy dla planów, które są nadmiernie jednostronne - dodał.

Chciałbym, żeby zapanowała równowaga. Była próba jej wprowadzenia, niestety nie trwała długo, ale miejmy nadzieję, że te czasy wrócą. Raz jeszcze chciałem powiedzieć, że jako prezydent RP będę czynił wszystko w tym kierunku - zapowiedział Lech Kaczyński.