Monika Gadzińska chciała skorzystać z prawa biernego. W tym celu 14 marca złożyła stosowne dokumenty, niezbędne do zarejestrowania jej jako kandydata w wyborach do rad powiatowych Mazowieckiej Izby Rolniczej. Odebrała pismo, odmawiające jej rejestracji przez Okręgową Komisję Wyborczą w Rybnie, ponieważ nie jest płatnikiem podatku rolnego. Ale zgodnie z ustawą w wyborach mogą uczestniczyć również płatnicy podatku z działów specjalnych - a taki wymóg Monika Gadzińska spełniała od 12 marca.

Czym prędzej wyposażyła się więc w stosowne zaświadczenie z Urzędu Skarbowego i złożyła odwołanie do Wojewódzkiej Komisji Wyborczej Mazowieckiej Izby Rolniczej w Warszawie-Wesołej.

Urząd Skarbowy przesłał zawiadomienie do Urzędu Gminy w Rybnie, który to dopisał panią Monikę do list wyborczych. Ale Wojewódzka Komisja Wyborcza uznała, że to już wystarczy i decyzji odmawiającej udziału biernego w wyborach postanowiła nie zmieniać. Odpowiedź była zdawkowa: „W dniu, który był ostatnim dniem zgłoszenia kandydatury na Członka Rady Powiatowej nie była Pani płatnikiem podatku rolnego. Decyzja Wojewódzkiej Komisji Wyborczej jest decyzją ostateczną".

Chcieliśmy dowiedzieć się od Wojewódzkiej Komisji Wyborczej w Wesołej, jak to możliwe, że można mieć wyborcze prawo czynne, a być pozbawionym biernego. Niestety, jak nas poinformowano, wszyscy liczą głosy i nikt z nami nie chciał rozmawiać. Czekamy więc na odpowiedź pisemną.