Program usuwania azbestu trwa już od pięciu lat. Do zrobienia zostało jeszcze bardzo dużo. 15 mln ton płyt azbestowych stosowanych głównie w budownictwie to tykająca bomba zegarowa.

Prof.dr hab.inż. Jerzy Dyczek, Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie: - 2/3 tych materiałów znajduje się na dachach budownictwa rozproszonego na wsiach i w małych miasteczkach na dachach w znacznej liczbie budynków inwentarskich.

Problem w tym, że z funduszy na usuwanie azbestu mogą skorzystac jedynie samorządy, a obowiązek usunięcia go spoczywa na właścicielach budynków.

Prof. Dyczek: - W moim przekonaniu bez dofinansowania tych ludzi, którzy nie mają na to dość pieniędzy tego problemu w sposób racjonalny nie rozwiążemy.

Wszystko w rękach samorządów.

Stanisława Szałuhca, rada Programowa do spraw zwalczania azbestu: - są środki unijne, które gminy mogą pozyskiwać dla swoich właścicieli Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego i wojewódzkich Funduszy Ochrony Środowiska.

Warunkiem otrzymania funduszy jest opracowanie programu usuwania azbestu.

Źródło: Dorota Florczyk/Agrobiznes

Podobał się artykuł? Podziel się!