Po ciepłej połowie zimy przyszły do nas mrozy. Same w sobie nie są wielkim zagrożeniem dla upraw ozimych, problemem jest odwilż i ponowne przyjście mrozów, zwłaszcza kiedy na polach nie zalega okrywa śnieżna. Kiedy rośliny narażone są na wymarzanie?

Zasadniczą cechą roślin ozimych jest bowiem ich mrozoodporność. Jest ona inna u różnych gatunków, a także u poszczególnych odmian. Najbardziej wrażliwy na mróz ze zbóż jest np. jęczmień, a najmniej żyto. Na zimotrwałość roślin obok wyboru odmiany wpływa też dobór stanowiska (najlepiej nie na wzniesieniach), ale też intensywne nawożenie fosforem, potasem i magnezem. W wypadku rzepaku standardem jest wykonywanie jesiennych oprysków fungicydami o charakterze regulatorów wzrostu. Oprysk taki sprzyja obniżeniu stożka wzrostu i wpływa na lepsze przezimowanie roślin. Dobrze zimują te odmiany zbóż, które mają długi okres jarowizacji, a bardziej podatne na wymarzanie są rośliny, które jesienią nie zdążyły się rozkrzewić.

Na wymarzania wpływają przede wszystkim wahania temperatur. Sprzyja to rozhartowaniu upraw, przez co są one bardziej podatne na choroby. Podczas odwilży znika pokrywa śnieżna, gleba rozmarza i powstają warunki do rozpoczęcia wegetacji. Jednak przy kolejnej już fali mrozów mogą wymarznąć.

Skutkami wymarznięcia zbóż jest zniszczenie węzła krzewienia, co w konsekwencji prowadzi do ich zamierania, a w wypadku rzepaku uszkodzenia szyjki korzeniowej. Uszkodzenie natomiast części nadziemnych upraw, sprawia, że wiosną te rośliny chorują, a ich rozwój jest opóźniony nawet o dwa tygodnie.

Podobał się artykuł? Podziel się!