W związku z faktem, że od trzech miesięcy nie padało, na wielu polskich rzekach odnotowano rekordowo niskie stany wód. Taka sytuacja ma miejsce w dorzeczach Wisły i Odry. Na 21 stacjach w dorzeczu Wisły stan wód jest najniższy od minimum okresowego, czyli od 50 lat. Najniższe poziomy na Wiśle zanotowano m.in. na stacjach pomiarowych Szczucin, Karsy, Nowy Targ, Żabno, Krajowice, Pustków. W dorzeczu Odry na 4 stacjach zanotowano poziom wód poniżej minimum okresowego (Chałupki, Olza, Istebna, Łąki).

4 grudnia br. około 4750 gospodarstw domowych, zasilanych z przydomowych studni, pozbawionych było wody (województwo małopolskie - około 3100 gospodarstw, podkarpackie - około 1600 gospodarstw, śląskie - około 50 gospodarstw). Lokalne władze uruchomiły punkty wydawania wody, którą straż pożarna dostarcza mieszkańcom.

Służby podległe ministrowi spraw wewnętrznych na bieżąco monitorują sytuację i w razie potrzeby będą podejmować odpowiednie działania.

Podczas posiedzenia Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego premier Donald Tusk powiedział, że mimo iż sytuacja w kraju nie jest zła, to zwróci się do swoich współpracowników o dane na temat bezpieczeństwa energetycznego i hydrologicznego w kraju. Jak zaznaczył premier, dzisiejsze posiedzenie miało na celu przygotowanie służb na ewentualne zagrożenia, które mogą pojawić się zimą. - Nie spodziewamy się radykalnych zjawisk pogodowych, ale jesteśmy na nie dobrze przygotowani - dodał premier Donald Tusk podczas konferencji prasowej.

Podobał się artykuł? Podziel się!