- W krótkim czasie podwyżka stóp może – ale nie musi – wpłynąć na ceny towarów importowanych, jeśli wywoła umocnienie się złotego. Nie wpłynie za to na ceny żywności i paliw na świecie. Może wyhamować inflację, jeśli skłoni nas do oszczędzania na biletach do kina, butach czy nowym telewizorze – powiedział Jacek Wiśniewski, główny ekonomista Raiffeisen Banku, członek Rady Gospodarczej przy premierze, dla  „Gazety Wyborczej”. ­

- Gospodarka rośnie, bo kupujemy więcej, ale jednocześnie inflacja zżera nam oszczędności i dochody, sprawia, że firmom trudno planować działalność, przeszkadza im w rozwoju. Innego wyjścia niż podwyżki stóp nie mamy. System nakazowo-rozdzielczy z cenami urzędowymi nie wypalił – dodał ekonomista.