PRZEGLĄD PRASY: - Wiadomość o tym, że produkt powstał w oparciu o GMO powinna być widoczna nawet na jednej trzeciej powierzchni etykiety - powiedział dziennikarzom minister. Dodał, że zmiana przepisów prawdopodobnie będzie możliwa od 2009 r.

Jeśli te zapowiedzi zostaną zrealizowane, ponad 90 proc. sprzedawanego w polskich sklepach mięsa będzie musiało mieć etykietę: wyprodukowane z użyciem GMO. Producenci są przerażeni. - W sprawie etykietowania produktów z GMO nikt z nami nie rozmawiał. Moim zdaniem jest to niezgodne z unijnym prawem. Zaszkodzi zarówno rolnikom, jak i wolnemu przepływowi towarów. Trzeba liczyć się ze spadkiem sprzedaży - ocenia Witold Choiński ze związku Polskie Mięso.

Jednocześnie Ministerstwo Rolnictwa chce stwoniyć program wspierania produkcji pasz wolnych od GMO. W przyszłym tygodniu przekaże do uzgodnień międzyresortowych nowelizację ustawy o paszach. Według obowiązującego prawa, od 12 sierpnia tego roku miał być wstrzymany import genetycznie modyfikowanych pasz. Hodowcy zwierząt podnieśli alarm, bo zwiększyłoby to ich koszty produkcji o Wlk anaście procent. Ustawę zakwestionowała także Komisja Europejska. - W nowelizacji proponuję przesunięcie zakazu do 2012 roku - ujawnił w środęj minister Marek Sawicki.

W Unii Europejskiej żywność zawierająca ponad 1 proc. GMO powinna zawierać o tym informację. Jednak śladów GMO nie da się znaleźć wmleku, jajach czy mięsie zwierząt karmionych transgenicznymi paszami. Dlatego w Niemczech mają być wprowadzane dla tych produktów etykiety: nie zawiera GMO.

Źródło: Rzeczpospolita