Zdaniem Karasia, w glebie skończyły się już zapasy wody zgromadzone zimą, a jest ona niezbędna do prawidłowego rozwoju roślin. W maju rośliny potrzebują wody w związku z bardzo szybkim wzrostem. Gdy opadów deszczu nie będzie, plony będą słabsze i gorszej jakości. Jego zdaniem, trudno teraz przewidzieć, jak duże mogą być straty spowodowane dalszym brakiem opadów.

- Jesteśmy w momencie, w którym przedłużający się brak opadów deszczu obniży plony. Zachodniopomorscy rolnicy czekają teraz z niecierpliwością na deszcz - powiedział Karaś.

Jego zdaniem, brakiem wody dotknięte są szczególnie uprawy na słabszych glebach, ponieważ woda jest przez nie słabiej zatrzymywana.

Prognozy meteorologiczne mówią, że deszcz w województwie zachodniopomorskim powinien spaść pod koniec tego tygodnia i na początku przyszłego, dodał Karaś.

Przez przedłużającą się zimę zachodniopomorscy rolnicy zaczęli 2-3 tygodnie później siew zbóż jarych. Na początku kwietnia śnieg zalegał prawie na wszystkich polach w województwie. Przez śnieg i niską jak na tę porę roku temperaturę, rolnicy nie mogli rozpocząć prac polowych.

Wcześniejsze prognozy mówiły, że przez późniejszy siew zbóż jarych plony w tym roku będą niższe o około 10-15 proc. Przez opóźnienie siewów rośliny mają mniej czasu na wegetację i wydanie plonów.

Karaś powiedział, że warunki pogodowe poprawiły się na tyle, że rośliny nadrobiły przewidywane straty. Obecne prognozy mówią o kilkuprocentowych stratach w zbożach jarych.

Podobał się artykuł? Podziel się!