- Rozpatrywany okres od 21 lipca do 20 września należy uznać za bardziej korzystny dla roślin uprawnych pod względem wilgotnościowym, niż trzy poprzednie okresy sześciodekadowe. Ostatnio występujące opady spowodowały, że deficyt wody u roślin został znacznie ograniczony i nie wywołuje już tak negatywnych skutków w przebiegu wegetacji oraz strat w plonach, tak jak miało to miejsce w poprzednio rozpatrywanych okresach sześciodekadowych - poinformował dr hab. Andrzej Doroszewski, prof. nadzw. z Instytutu Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa PIB.

Jeszcze kilka dni temu problem był zauważalny w uprawie rzepaku i buraków cukrowych. Teraz opady deszczy zmieniły ją znacząco.

- W pierwszej dekadzie września temperatura powietrza na terenie kraju była bardzo zróżnicowana, bardzo ciepło było na zachodzie kraju od 15 do 16,5°C, a na wschodzie Polski było dużo chłodniej, od 11,5 do 14°C. Natomiast w drugiej dekadzie tego miesiąca temperatura powietrza bardzo mało różniła się na terenie całego kraju, wynosiła od 12 do 13°C. Jedynie na północnych krańcach było cieplej, z temperaturą wynoszącą od 13 do 14°C, a w południowych rejonach Polski było chłodniej i na tym terytorium temperatura powietrza wynosiła od 11 do 12°C - podaje IUNG.

W pierwszej dekadzie września rozkład opadów atmosferycznych był bardzo podobny jak w sierpniu. Najniższe opady od kilku do 20 mm odnotowano w południowo-wschodnich oraz w północno-zachodnich rejonach kraju. - Natomiast najwyższe opady wynoszące od 40 do 45 mm odnotowano (podobnie jak w sierpniu) w północnych obszarach Polski, na Pobrzeżu Koszalińskim. W drugiej dekadzie września rejonem o najniższych opadach była północno-zachodnia Polska, na tym terytorium opady wynosiły od kilku do 30 mm. Natomiast obszarem o największych opadach w drugiej dekadzie września była Polska północno-wschodnia, gdzie odnotowano stosunkowo wysokie opady wynoszące od 70 do 150 mm - informuje IUNG.

Jak podaje Instytut w trzech poprzednich okresach sześciodekadowych obszarem o największym deficycie wody były: Mazowsze, Lubelszczyzna, Podkarpacie oraz wschodnie rejony Wyżyny Małopolskiej. Sytuacja na Mazowszu w obecnie rozpatrywanym sześciodekadowym okresie uległa największej zmianie, na tych terenach deficyt wody znacznie zmalał.

Podobał się artykuł? Podziel się!