Cena jajek od 1995 roku nie uległa znaczącej zmianie. Jednak za sprawą wzrostu średniej krajowej pensji, z roku na rok możemy sobie pozwolić na zakup większej ich liczby - wynika z raportu opracowanego na podstawie danych GUS.

W latach 1956-1970 liczba jaj, jaką Polacy mogli kupić za przeciętne wynagrodzenie, wzrosła o 21 proc. W okresie 1970-1980 za statystyczną wypłatę można było nabyć o ponad 73 proc. więcej tego towaru.

W latach 80. liczba jajek, które mógł zakupić statystyczny Polak, spadła o ponad 30 proc. (z 1.438 sztuk w 1980 roku do 936 w roku 1990).

Z opracowania wynika, że przełom nastąpił w latach 90. Od 1990 do 2001 roku liczba jajek w koszyku wzrosła ponad pięciokrotnie.

W latach 2005-2007 statystyczny Polak mógł zakupić o kolejne 6,7 proc. jaj więcej. Ich liczba wzrosła z 7 tys. sztuk w roku 2005 do 7 tys. 475 w roku 2007.

Jak poinformował Money.pl, sprzedaż jaj w Wielkanoc jest jednak niższa niż w okresie bożonarodzeniowym. Producenci i dystrybutorzy tego towaru informują, że w okresie bożonarodzeniowym i noworocznym sprzedaż jaj zwiększa się od 30 do 50 proc. Na Wielkanoc popyt wzrasta natomiast o 25-30 proc.

Zdaniem handlowców, okres Świąt Bożego Narodzenia jest okazją do dłuższego i hucznego świętowania. Ponadto w okresie zimowym rośnie spożycie wszelkiego rodzaju produktów żywnościowych, w tym również jaj.

Zdaniem właściciela jednej z hurtowni jaj, cytowanego w opracowaniu Money.pl, mniejsze spożycie w okresie wielkanocnym jest wynikiem zaniku tradycji w Polsce. "Kiedyś na stole stał kosz pełen pisanek, a teraz zaledwie kilka jaj. Poza tym młode gospodynie są coraz bardziej wygodne. Zamiast upiec ciasto, wolą je kupić w cukierni" - zaznaczył.

Źródło: PAP